Sprawa wyszła na jaw 7 lipca. Gaudinho Luiz Mendes otrzymał nakaz opuszczenia Polski w ciągu siedmiu dni. Ale nie chciał, więc służby graniczne go wydaliły - pisze katowicki "Sport".

Winę za zaistniałą sytuację ponosi Lechia Gdańsk. Działacze podpisali z nim umowę do końca sezonu. Ale nie przejęli się, że jego pozwolenie na pobyt w Polsce wygasło z końcem kwietnia. I takie są teraz konsekwencje.