Na pytanie, czy polski pomocnik doznał jakiegoś poważnego urazu, Rippholz odpowiedział: "Jest to na tyle poważna sprawa, aby zostawić Jacka w domu". Żaden z dziennikarzy z Wolfsburga nie potwierdził jednak wersji rzecznika prasowego. "Zupełnie nie rozumiem, dlaczego Jacek Krzynówek nie przyjechał z drużyną do Würzburga. I na pewno nie mogę potwierdzić wersji o rzekomej kontuzji Krzynówka. Na pewno natomiast łatwa do zauważenia jest jedna rzecz - niewielu zawodników, którzy grali w podstawowym składzie u Klausa Augenthalera, ma teraz miejsce w jedenastce Felixa Magatha." - zastanawiają się dziennikarze.

Według ich opinii bardzo prawdopodobne jest, że Krzynówek zimą pomyśli o zmianie klubu, bo nie będzie chciał siedzieć na ławce rezerwowych. Trener Magath na temat szans gry Polaka w Bundeslidze nie chce się wypowiadać i nasze pytania kwitował lakonicznymi odpowiedziami.

Dlaczego Jacek Krzynówek nie znalazł się w kadrze na mecz o Puchar Niemiec?
Już dzień przed meczem oglosiłem kadrę i Jacek się w niej nie znalazł.

To wiemy, ale dlaczego pan go skreślił?
Na mecz mogę zabrać tylko 18 zawodników. Na lewą stronę pomocy wytypowałem dwóch innych piłkarzy, Laasa i Munteanu.

Tymczasem na tej pozycji zagrał jednak nowy nabytek, Daniel Baier. Jak ocenia pan jego występ?
Podobał mi się.