Śledczy nie potwierdzają, o jakie mecze chodzi, ale prawdopodobnie T. wziął pieniądze za spotkania: Arka Gdynia - Piast Gliwice (2:0, kwiecień 2005) i Śląsk Wrocław - Kujawiak Włocławek (1:0, sierpień 2005) - pisze "Fakt".

Arbitrem tego pierwszego był Piotr A. z Radomia, który kilka dni temu wpadł w ręce policji. W drugim przypadku zawody prowadził Marek K. z Bytomia, który robił, co mógł, by pomóc drużynie z Włocławka. T. dał mu tak wysoką notę, że został na miesiąc odsunięty od oceniania przez PZPN.