Wymagania Franka Lamparda oczywiście przedostały się do mediów. I tak kibice mogą dowiedzieć się, że przed meczami nazwisko pan Lamparda ma być przez spikera czytane głośniej i z większym entuzjazmem niż pozostałych piłkarzy.

Poza tym nikt nie może patrzeć mu prosto w oczy ani, nie daj Boże, dosiadać się w autokarze. Jak pan Lampard strzeli gola, to żaden z piłkarzy nie może do niego podbiec przez 5 sekund, bo pan Lampard chce się cieszyć tak, jak mu się podoba - pisze blog 100percentinjuryrate.blogspot.com.

Szatnia pana Lamparda, oczywiście osobna, ma być pomalowana na biało, udekorowana dwiema wazami lilii i małym fortepianem. No i muszą w niej być ulubione perfumy pana Lamparda i dwa litry najdroższej wody mineralnej.

Jeżeli nie wierzysz, zobacz dwie strony z kontraktu piłkarza Chelsea: strona nr 12, strona nr 13.

Zobacz pana Lamparda w akcji.