Wybitny reprezentant Polski też jest zdania, że faulu nie było. "Ja też uważam, że po pierwsze - Ebi nie skosił Abidala, a już na pewno nie na czerwoną kartkę. Poza tym w telewizji pokazali, że w momencie starcia sędzia był zasłonięty i nie mógł widzieć dokładnie, co się stało. Ebi mówi, że teraz przynajmniej będzie miał czas na przeprowadzkę z hotelu" - przyznał w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Hiszpańskie media także bronią Ebiego Smolarka. Dziennik "As" uznał, że sędzia nie powinien wyrzucać Polaka z boiska. Niestety, w Hiszpanii jest tak, że arbitrzy tradycyjnie pomagają Barcelonie. Gazeta "Marca" napisała, że Smolarek zasłużył co najwyżej na żółtą kartkę.