"Jedzenie jest tutaj dobre, a najlepsza picanha. Oczywiście nie smakuje tak jak w Brazylii, choć podają to samo mięso, ale przyprawy są zupełnie inne i to robi różnicę. No i w Warszawie nie ma plaży za oknem" - mówi dla "Faktu" legionista.

"O, jest nasz Ronaldinho" - wykrzykuje kelner na widok Rogera. Niewykluczone, że pomocnik Legii pójdzie w ślady swojego słynnego rodaka. Zainteresował się nim francuski klub Paris St. Germain, w którym przed laty występował Ronaldinho. "W październiku przyleci mój menedżer i porozmawiamy o przyszłości. Na razie chcę grać w Legii i odzyskać tytuł mistrzowski. To fajna sprawa, gdy interesuje się tobą taki klub jak PSG. Przecież Ronaldinho odszedł stamtąd do Barcelony. Oczywiście nieelegancko byłoby się do niego porównywać" - dodaje.

A ile jesteś wart? Skoro Dawid Janczyk kosztował 3 miliony euro, to aż strach pomysleć...
Jak przychodziłem do Legii, kosztowałem trochę mniej niż 500 tysięcy euro. Mam nadzieję, że teraz moja wartość wzrosła.

A poszedłbyś grać do Rosji?
Nie wiem, czy jest taka ciężarówka, do której zmieściłyby się pieniądze.

Dziś Legia zagra w Lubinie z Zagłębiem. To będzie najtrudniejszy mecz drużyny Jana Urbana w tym sezonie.
Zagłębie jest faworytem. Wiadomo, to mistrz. Wypadałoby się jednak zrewanżować za porażkę u siebie. Wtedy Zagłębie zapewniło sobie mistrzostwo...

A część legionistów, przynajmniej tak się plotkowało, sprzedała mecz...
Nie przyszłoby mi do głowy, że ten mecz mógł być sprzedany. W każdym razie na konto nie wpłynęły mi żadne dodatkowe pieniądze.

Legia nie straciła jeszcze gola w lidze. W Lubinie bramkarz Jan Mucha może mieć jednak sporo roboty.
Janek Mucha na treningach nie jest już taki dobry. O, nawet dzisiaj mu strzeliłem.

Mecz z Zagłębiem będzie okazją do starcia z jednym z najlepszych obrońców ekstraklasy Manuelem Arboledą.
Arboleda i Jean Paulista to najlepsi obcokrajowcy w waszej lidze. Ten drugi był nawet kiedyś w Warszawie i mieliśmy okazję się spotkać.