Rooney w opałach. Prędko mu nie wybaczą
W sobotę Wayne'a Rooneya czeka prawdopodobnie kolejne przykre doświadczenie. Po raz pierwszy od ujawnienia przez media skandalu obyczajowego piłkarz zawita na stadion Evertonu, którego kibice nie mogą mu wybaczyć odejścia do Manchesteru United w 2004 roku.
- Rooney na testach w Seattle Sounders
- Najpiękniejsi i najbrzydsi piłkarze mundialu
- Wayne Rooney kopie piłką w kaskaderów z Dirty Sanchez
- Bajeczna oferta dla Ronaldo z... Australii
- Trener Arsenalu nie ma litości dla Fabiańskiego
- Rooney zdradzał żonę. Stracił sponsora
- Kolega o gwiazdorze Manachesteru: Jest nieco tępy
- Rooney chce odejść, Ferguson zszokowany
- Rooney: Odchodzę z Manchesteru, bo...
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W niedzielę brytyjskie media obiegła wiadomość, że w ubiegłym roku Rooney spotykał się z luksusową prostytutką Jennifer Thompson w czasie, gdy jego żona Coleen była w ciąży. Zawodnik nie zaprzeczył zarzutom, a wręcz przyznał, że jego życie legło w gruzach.
Dwa dni później zagrał w reprezentacji Anglii w spotkaniu eliminacji mistrzostw Europy ze Szwajcarią (3:1) i zdobył pierwszą od roku bramkę w narodowych barwach. W sobotę będzie musiał stawić czoła wrogo nastawionym kibicom, którzy będą mu wypominać nie tylko zdradę klubu, ale i żony.
Angielskie media spekulują, że menedżer Czerwonych Diabłów Alex Ferguson może oszczędzić 24-letniemu Rooneyowi kolejnych upokorzeń i nie wystawi go w sobotę do gry. Na przedmeczowej konferencji prasowej Szkot nie chciał rozmawiać na ten temat. "Nie będę dyskutował o życiu prywatnym moich piłkarzy" - uciął wątek.
Włoski selekcjoner reprezentacji Anglii Fabio Capello przed wtorkowym meczem w Bazylei uważał, że Rooney jest w stanie skoncentrować się na grze i potrafi oddzielić problemy osobiste od obowiązków zawodowych.
"Grać w innym kraju, wiele kilometrów od domu, to coś zupełnie innego niż stawić czoła fanom, którzy traktują cię, jak wroga numer jeden. Sir Ferguson poważnie rozważa zostawienie Wayne'a w domu" - poinformował anonimowo jeden z pracowników klubu z Manchesteru.
"Przekomarzaliśmy się trochę na temat zbliżającego się spotkania, a on zdawał sobie sprawę, co go czeka na Goodison Park. Po transferze do Manchesteru United nigdy nie był tam ciepło przyjmowany, a teraz kibice mają dodatkowy oręż. Sądzę, że postarają się wykorzystać ostatnie wydarzenia, by jeszcze bardziej uprzykrzyć mu życie, postarają się go psychicznie zarżnąć" - ocenił obrońca Evertonu i kolega z drużyny narodowej Phil Jagielka, który jednak nie chciał komentować zamieszania wokół Rooneya.
Źródło: PAP










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!