"O niesportowym zachowaniu naszego piłkarza dowiedziałem się dziś rano z mediów. Nie ukrywam, że jestem zaskoczony. W czwartek po meczu z Australią Sławek zjawił się w klubie i normalnie trenował" - powiedział PAP Marek Pogorzelczyk, dyrektor sportowy Lecha.

Dodał również, że podczas dwuipółletniego pobytu Peszki w Poznaniu, klub nigdy nie miał kłopotów dyscyplinarnych z zawodnikiem.

Klub na razie nie chce zajmować stanowiska w kwestii ewentualnego ukarania zawodnika. "Nie ukrywam, że teraz mamy na głowie sprawy związane ze stadionem i jego przygotowaniem do meczu Ligi Europejskiej. Czekają nas wyjazdowe mecze z GKS Tychy i Legią Warszawa. Po nich na pewno spotkamy się ze Sławkiem i wyjaśnimy tę sprawę" - wyjaśnił Pogorzelczyk.

Oprócz Peszki, regulamin dyscypliny reprezentacji złamał również Maciej Iwański z Legii Warszawa. Selekcjoner reprezentacji Franciszek Smuda zapowiedział, że "dla zawodników naruszających zasady nie będzie miejsca w kadrze".