Mistrz Danii przed ostatnią kolejką fazy grupowej o punkt wyprzedzał Rubina Kazań. Podopieczni norweskiego trenera Stale Solbakken nie zmarnowali szansy i pokonali na własnym stadionie najsłabszy zespół grupy D - Panathinaikos Ateny 3:1.

Rubin, z Rafałem Murawskim w składzie, przegrał natomiast na Camp Nou w Barcelonie 0:2, choć trener miejscowych Josep Guardiola pozwolił odpocząć swoim najlepszym piłkarzom, a w bój posłał utalentowaną młodzież.

Reprezentant Polski rozegrał cały mecz; w drugiej połowie zmarnował świetną okazję do zdobycia gola. Obie jedenastki spotkały się po raz czwarty w ciągu dwóch sezonów LM, a Duma Katalonii we wtorek odniosła pierwsze zwycięstwo. Ubiegłoroczny mistrz Rosji wiosną będzie kontynuował rywalizację w Lidze Europejskiej.

Drugim Polakiem, który we wtorek mógł się pojawić na boiskach Champions League, był Tomasz Kuszczak. Menedżer Manchesteru United Alex Ferguson już niemal tradycyjnie w tych rozgrywkach dał wolne Holendrowi Edwinowi van der Sarowi, ale dość niespodziewanie postawił na Bena Amosa. 20-latek debiutował w tak ważnych rozgrywkach, zaś w +dorosłej+ drużynie Czerwonych Diabłów wystąpił w ogóle po raz trzeci (wcześniej grał tylko w Pucharze Ligi Angielskiej).

Najważniejszym wydarzeniem spotkania z Valencią był gol dla gości Pablo Hernandeza w 32. minucie gry. Tym samym ekipa z Old Trafford straciła szanse, by zostać pierwszą w historii Champions League, która fazę grupową przebrnęła z czystym kontem. W drugiej połowie wyrównał Brazylijczyk Anderson i wicemistrzowie Anglii awansowali do kolejnej rundy, podobnie jak Barcelona, bez porażki.

Imponującą skuteczność utrzymały w ostatniej serii meczów drużyny z grupy A. W Bremie i Enschede kibice zobaczyli dziewięć goli, a łącznie w 12 spotkaniach padło ich 45.

Z pierwszego miejsca do dalszych gier awansował Tottenham Hotspur, który we wtorek zremisował z Twente 3:3. Na pożegnanie z europejskimi pucharami w tym sezonie Werder wygrał z broniącym trofeum Interem 3:0, odnosząc jedyne zwycięstwo w rozgrywkach. Choć goście wystąpili w mocno osłabionym składzie, to jednak rozmiary wygranej niemieckiej ekipy można uznać za niespodziankę.

"Wiem, że piłkarzom Interu trudno było znaleźć motywację i zmobilizować się do walki, gdyż awans mieli już zapewniony, ale... przecież nikt nie lubi przegrywać, a taka porażka znanemu zespołowi chwały raczej nie przynosi" - ocenił pomocnik Werderu Torsten Frings.


Zgoła odmienne nastroje panują w innym niemieckim klubie - słabo spisujące się w Bundeslidze Schalke 04 Gelsenkirchen pokonało w Lizbonie Benfikę 2:1 i zapewniło sobie pierwszą pozycję w grupie B. Gole dla gości zdobyli Hiszpan Jose Manuel Jurado i Benedikt Hoewedes, czyli ta sama para, która w sobotę najbardziej przyczyniła się do ligowej wygranej z Bayernem Monachium (2:0).

W Lyonie Alexandre Lacazette dwie minuty przed końcowym gwizdkiem sędziego doprowadził do wyrównania w meczu Olympique z Hapoelem Tel Awiw (2:2). W przypadku zwycięstwa zespół z Izraela zagrałby wiosną w Lidze Europejskiej kosztem Benfiki.

W środę dokończenie rywalizacji w grupach E-H. Do obsadzenia pozostały trzy ostatnie miejsca w 1/8 finału.