"Ogólnie to był dobry występ Wojtka. W pierwszej połowie grał trochę nerwowo nogami, ale nie popełnił żadnego błędu przy interwencjach rękami" - podkreślił Wenger na oficjalnej stronie Arsenalu.

W poniedziałkowym spotkaniu na ławkach rezerwowych obu drużyn usiedli inni polscy bramkarze - lekko kontuzjowany Łukasz Fabiański (Arsenal) oraz Tomasz Kuszczak (Manchester).

Jedyną bramkę zdobył w 41. minucie Park Ji-sung. Koreańczyk strzałem głową umieścił piłkę tuż przy słupku. Syn byłego reprezentanta Polski Macieja nie miał praktycznie szans na skuteczną interwencję.

20-letni Szczęsny jest najmłodszym bramkarzem, który wystąpił w tym sezonie w angielskiej ekstraklasie. Na dodatek od razu w wielkim szlagierze.

 http://www.youtube.com/watch?v=K2QIcjVWAws

"To był prestiżowy mecz, ale w tym zawodzie nie można patrzeć na zawodnika przez pryzmat klasy rywala. Jeśli piłkarz prezentuje odpowiedni poziom, po prostu gra. Każdy wielki golkiper zaczynał karierę w wieku 18 lub 19 lat. Choćby Edwin van der Sar (bramkarz Manchesteru United - PAP). Pamiętam, że już jako nastolatek rozgrywał świetne mecze" - zaznaczył Wenger.


Światowe agencje również podkreśliły dobry występ Polaka. Jak napisał Reuters, Arsenal powinien "dziękować Szczęsnemu za kilka wspaniałych interwencji, m.in. po strzałach Andersona i Wayne'a Rooneya".

"Sky Sports" przyznał Polakowi najwyższą notę w Arsenalu - siódemkę. Podobnie oceniono większość piłkarzy Manchesteru. Bohaterem spotkania uznano Portugalczyka Naniego, który jako jedyny otrzymał ósemkę.

Szczęsny - wychowanek warszawskiej Agrykoli - trafił do Arsenalu w 2006 roku. Do tej pory trzy razy zagrał w pierwszym zespole. Debiutował 22 września 2009 roku w meczu Pucharu Ligi z West Bromwich Albion i zachował czyste konto (2:0). Później do końca sezonu został wypożyczony do trzecioligowego Brentford, gdzie w 10 z 28 spotkań nie puścił gola. Od początku obecnych rozgrywek również był rezerwowym, a zagrał w meczach Pucharu Ligi z Newcastle United (4:0) i Wigan Athletic (2:0).

Jesienią ubiegłego roku zadebiutował też w reprezentacji Polski (w meczu z Kanadą).