Przed dwoma tygodniami Lech po remisie z Juventusem Turyn (1: 1), zagwarantował sobie udział w 1/16 finału Ligi Europejskiej. Kwestią otwartą pozostaje, które miejsce zajmie w grupie A. Jeśli poznaniacy wygrają, a Juventus pokona Manchester City, wówczas uplasują się na pierwszej pozycji. A to oznaczałoby, że podczas piątkowego losowania lechici znaleźliby się w gronie rozstawionych zespołów.

Bakero zapewnia, że jego podopiecznym nie zabraknie motywacji w ostatnim w tym roku meczu. "Jedziemy tam, by wygrać mecz. O motywację się nie boję, bardziej o to, że nie mieliśmy ostatnio zbyt wiele okazji trenować na normalnym boisku" - przyznał hiszpański szkoleniowiec.

Jego zdaniem pewnym atutem po stronie rywala jest fakt, że byli oni cały czas w cyklu meczowym. Lech przez ostatnie dwa tygodnie tylko trenował, a podopieczni Huuba Stevensa rozegrali w tym czasie dwa spotkania ligowe.

Wszystko wskazuje na to, że czwartkowy mecz w Salzburgu (początek, godz. 19.00) odbędzie się w podobnej scenerii, co ostatni pojedynek Kolejorza z "Juve". Austria również przeżywa atak zimy i prawdopodobnie piłkarzom obu zespołów przyjdzie walczyć w bardzo trudnych warunkach.

"Oczywiście zdajemy sobie z tego sprawę, jesteśmy na to przygotowani. Pamiętajmy jednak, że warunki będą takie same dla obu drużyn. Postaramy się do nich zaadoptować jak najlepiej" - dodał Bakero.

Lechici dwa i pół miesiąca temu wygrali na własnym boisku z FC Salzburg 2:0. Od tamtego czasu mistrzowie Austrii regularnie pną się górę ligowej tabeli. W ostatnich pięciu spotkaniach zanotowali trzy zwycięstwa oraz dwa remisy i aktualnie zajmują trzecią lokatę w tabeli, tracąc do SV Reid zaledwie cztery punkty.


"To zespół, który świetnie prezentuje się na własnym boisku. Gra bardzo żywiołowo, ofensywnie. Nie będzie łatwo. By liczyć na dobry rezultat, musimy znów wznieść się na wyżyny swoich umiejętności" - stwierdził szkoleniowiec Lecha.

Zespół Lecha do Salzburga odleci samolotem czarterowym w środę o godz. 10.00 z poznańskiego lotniska Ławica. O godz. 18.00 piłkarze mają zaplanowany trening na stadionie najbliższego rywala.

Mistrzowie Polski tradycyjnie mogą liczyć na solidne wsparcie swoich kibiców. Do Salzburga wybiera się ok. 1200 fanów Kolejorza.