Artur Boruc zamurował bramkę Fiorentiny
Artur Boruc dobrze spisał się w bramce Fiorentiny, czym przyczynił się do bezbramkowego remisu z Sampdorią w meczu 26. kolejki włoskiej ekstraklasy piłkarskiej. Roma natomiast przegrała z Genoą 3:4, choć prowadziła już 3:0. Liderem nadal AC Milan.
- Boruc puścił dwa gole z Interem. Oceń czy popełnił błędy
- Boruc wpuścił gola, a jego klub zremisował
- Boruc puścił dwie bramki. Zobacz wideo
- Boruc bez szans w starciu z Kozakiem
- Boruc puścił dwa gole. Fiorentina i tak wygrała!
- Boruc nie grał. Fiorentina przegrała na wyjeździe
- Artur Boruc nie miał szans. Zobacz wideo
- Juventus kontra AC Milan wydarzeniem kolejki w Serie A
- Ten gol Gattuso dał Milanowi zwycięstwo w Turynie
- Artur Boruc puścił dwa gole. Zobacz wideo
- Boruc pójdzie w ślady Bońka. Polak blisko transferu do Romy
- Boruc puścił dwie bramki. Oceń czy zawinił przy którejś z nich
- Żony piłkarzy dostały "10 przykazań". "Niech mają spokój w domu"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polski bramkarz popisał się znakomitym refleksem tuż przed końcem pierwszej połowy, kiedy piłka po uderzeniu Szwajcara Reto Zieglera zmierzała w samo okienko, ale Boruc z trudem ją odbił. Na początku spotkania to jednak gospodarze powinni wyjść na prowadzenie, jednak Alberto Gilardino minimalnie się pomylił. Włoski napastnik spudłował również 10 minut po przerwie, uderzając głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Mało ciekawe widowisko i brak goli kibice Fiorentiny po ostatnim gwizdku skwitowali gwizdami.
Emocji nie zabrakło na stadionie Genoi, gdzie miejscowy zespół podejmował Romę. Stołeczni fani w sobotę protestowali pod siedzibą klubu, domagając się zwolnienia trenera Claudio Ranierego. Szkoleniowiec Romy zapewnił jednak, że nie zamierza rezygnować w środku sezonu, a w dodatku może przedłużyć umowę na kolejny. Po niedzielnej porażce zmienił zdanie i podał się do dymisji, tłumacząc decyzję dobrem zespołu.
Jego drużyna prowadziła już 3:0. Przy bramkach Francuza Philippe Mexesa i Argentyńczyka Nicolasa Burdiso asystował Francesco Totti, który sześć minut po przerwie sam trafił do siatki. Przytłaczająca przewaga gości nie zapowiadała zmiany wyniku. Jednak już minutę po golu Tottiego bramkę kontaktową zdobył Argentyńczyk Rodrigo Palacio. To on wspólnie z Alberto Paloschim odmienił losy spotkania. Ten drugi trafił do siatki chwilę po wejściu na boisko i na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Wcześniej drugą bramkę w tym meczu zdobył Palacio. Była to czwarta z rzędu porażka Romy, w tym trzecia w Serie A.
Źródło: PAP










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!