Tak Lechia awansowała do półfinału Pucharu Polski
Lechia dzięki bramkowemu remisowi w Białymstoku awansowała do półfinału PP. W sobotę ten zespół pokonał na wyjeździe Jagiellonię w meczu ekstraklasy. W środę drużyna gospodarzy miała przewagę, ale grała nieskutecznie, m.in. Tomasz Frankowski nie wykorzystał rzutu karnego.
- Legia w półfinale. Awans dały gole Vrdoljaka
- Zmieniony Ruch na Łazienkowskiej będzie walczył o awans
- Zobacz, jak się strzela gola z aż 73 metrów!
- To on będzie bronił bramki Manchesteru, a nie Kuszczak
- Piłkarz Lechii surowo ukarany za obrażenie kolegi
- Tak w ten weekend grali kadrowicze Smudy
- Zobacz, jak ostatnia drużyna w tabeli pokonała Lecha
- Wojciechowski nie wytrzymał. Bos zwolniony z Polonii
- Udany debiut Urbana w Zagłębiu. Polonia znów przegrała
- Totti królem Rzymu. Zobacz, jak Roma wygrała derby
- Zobacz kompromitację Wisły. Podbeskidzie w półfinale!
- Zobacz, jak polski trener zakpił z dziennikarza
- Dobra passa wrocławian trwa. Triumfują nad Lechią Gdańsk
- Legia rozjechała Lechię i awansowała do finału
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Po wyrównanym początku, to Lechia zaczęła lepiej organizować grę. Co prawda statystykę strzałów Jagiellonii poprawiał Jarosław Lato, ale to goście zdobyli gola. W 25. min Abdou Traore z lewej strony dograł piłkę w pole karne białostoczan, jej lot przeciął Ivans Lukjanovs i piłka wpadła do bramki. Mimo straty gola Jagiellonia nadal nie była w stanie poważniej zagrozić Lechii. Przeciwnie - to goście powinni zdobyć kolejne bramki, bo momentami potrafili niemal zamknąć Jagę na jej połowie.
W 37. min. niespodziewanie padło wyrównanie. Najpierw zza pola karnego uderzył Lato, a Sebastian Małkowski wybił na rzut rożny. Po dośrodkowaniu piłka wpadła w pole karne Lechii, odbiła się od ziemi, uderzyła w kolano Andriusa Skerli i wpadła do bramki. Od tego momentu gospodarze zaczęli grać nieco lepiej. W 41. min. Frankowski mógł wyprowadzić Jagiellonię na prowadzenie, ale z kilku metrów przestrzelił.
Druga połowa, to praktycznie ataki non stop Jagiellonii. Już w 52. min. gospodarze powinni wyjść na prowadzenie. Najlepszy w białostockim zespole Lato zagrał prostopadle do Frankowskiego, ten przegrał jednak pojedynek sam na sam z Małkowskim. Goście bronili się całym zespołem, w kontrach licząc na szybkość Traore i Bedi Buvala, ale ich nieliczne ataki bez problemu rozbijali obrońcy Jagiellonii.
W 74. min. Lato wbiegł w pole karne, a piłkę ręką zatrzymał Luiz Deleu. Do rzutu karnego podszedł Frankowski, ale to wyraźnie nie był jego dzień. Kapitan Jagiellonii zmylił Małkowskiego, ale trafił w słupek. W 86. min. padł gol dla gospodarzy, jednak strzelający Skerla był na spalonym.
Mimo ataków białostoczan do samego końca, wynik już się nie zmienił i to Lechia cieszyła się z awansu.
Jagiellonia Białystok - Lechia Gdańsk 1:1 (1:1)
Pierwszy mecz 0:0.
Awans: Lechia Gdańsk.
Bramki: 0:1 Ivans Lukjanovs (25), 1:1 Andrius Skerla (37).
Żółta kartka: Lechia - Łukasz Surma.
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 3200.
Jagiellonia Białystok: Grzegorz
Sandomierski - Tadas Kijanskas, Thiago Cionek, Andrius Skerla, Luka
Pejovic - Tomasz Kupisz, Hermes (86. Ermin Seratlic), Rafał Grzyb (81.
Franck Essomba), Jarosław Lato - Bartłomiej Pawłowski (72. Vuk
Sotirovic), Tomasz Frankowski
Lechia Gdańsk: Sebastian
Małkowski - Luiz Deleu, Krzysztof Bąk, Luka Vucko, Vytautas
Andriuskevicius - Kamil Poźniak (61. Marko Bajić), Łukasz Surma, Paweł
Nowak - Abdou Traore (90. Marcin Pietrowski), Ivans Lukjanovs (77.
Tomasz Dawidowski), Bedi Buval.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!