"Zarząd w 2009 roku zaakceptował jedynie umowę przedwstępną. Później miała być ona omawiana przez zarząd, ale tak się nie stało. Lato podpisał ją sam. Dodatkowo podpisał ją aż na 10 lat. To ponad dwa razy dłużej niż okres jego kadencji. Na tej umowie cierpieć będą jego następcy" - wyjaśnia Kazimierz Greń, były członek zarządu PZPN. Łatwo wyliczyć, że przy 7-8 meczach rocznie dochody federacji wyniosłyby około 40 milionów złotych! Ta kwota nie obejmuje jednak wpływów ze sprzedaży praw telewizyjnych i reklam. Przykładowo za prawa do transmisji meczu Polska - Niemcy TVP wyłożyło cztery miliony złotych. Za mecz z Portugalią Sportfive zgarnie z tego tytułu ok. 2,5-3 milionów.

Lutowy mecz odbędzie się na Stadionie Narodowym. Z informacji "Faktu" wynika, że PZPN chciał zapłacić Narodowemu Centrum Sportu za organizację spotkania... około 100 tysięcy złotych. "Przychód z jednego dnia meczowego na Stadionie Narodowym to co najmniej 5 milionów złotych. Za każdym razem, także z PZPN, negocjujemy indywidualnie. Jeżeli obiekt ma się utrzymywać i przynosić dochód, to jego wynajęcie zawsze oparte będzie na stawkach rynkowych" - mówi "Faktowi" prezes Narodowego Centrum Sportu, Rafał Kapler.

Roczne, stałe koszty utrzymania Stadionu Narodowego wynoszą około 18 milionów złotych. Nic dziwnego, że władze NCS oczekują od przedstawicieli związku uczciwej propozycji. "Negocjujemy z PZPN i jestem przekonany, że dojdziemy do porozumienia. Narodowy to największy polski stadion, ulokowany w stolicy, a więc możliwości zarobku też są tu największe. Ważne, aby umowa zapewniała obu stronom godziwy zarobek" - dodaje Kapler.

>>>Czytaj także: Piłkarze ŁKS proszą PZPN o pomoc