Były sekretarz generalny PZPN zastanawia się nad napisaniem książki, w której miałby opisać wszystko, co wie. Nie oszczędzając nikogo, nawet bliskich znajomych i współpracowników. - Mógłbym narobić tym wielkiego zamieszania. Wstrząsnąć opinią publiczną i zburzyć mnóstwo pomników. Ta książka wysadziłaby polską piłkę w powietrze tak, że długo mogłaby się nie podnieść - straszy na łamach "Przeglądu Sportowego" Kręcina.

Jeśli tego nie zrobię, to tylko dlatego, że wstrząs byłby zbyt duży. A ja dzień przed jej wydaniem musiałbym się spakować i wyjechać z kraju. Po publikacji całej prawdy miałbym pewnie mnóstwo wrogów, a chcę spokojnie doczekać starości. Poza tym wiążę jeszcze przyszłość z tym środowiskiem. Może kiedyś, jak umrę, mój syn pewnie napisze to, co mu opowiem i wszystko wyjdzie na jaw - mówi piłkarski działacz.