Akcję przekazania polskich książek rumuńskiej Polonii zorganizował kibic z Sosnowca Tomasz Bajdi we współpracy Joanną Wilk-Yaridiz - pomysłodawczynią inicjatywy „Książka dla rodaka”. Po raz drugi razem zorganizowali akcję „Kibic dla rodaka” – pierwsza miała miejsce przy okazji meczu z Kazachstanem w Astanie (2:2). W piątek książki od kibiców odebrał w „Domu Polskim” jego wiceprezes Bogdan Polipciuc.

Najwięcej, bo 30 kg książek, zabrał ze sobą Radosław Pietruczuk – kibic z Białegostoku. Do „Domu Polskiego” przybyli również m.in. fani ze Szczecina i Jarosławca oraz Szkocji i Anglii.

„Jesteśmy bardzo wdzięczni polskim kibicom. Postaramy się przeczytać wszystkie książki. W Rumunii mieszka 10 tysięcy Polaków, z czego tysiąc w Bukareszcie. Najwięcej mieszka natomiast na północy kraju w Bucovinie. Na pewno skorzystają z naszych zbiorów” – tłumaczył Polipciuc.

Kibice jednak przywieźli nie tylko książki. Jędrzej Wierzchowski z Sosnowca przekazał gadżety w biało-czerwonych barwach, m.in.: szaliki, zabawki i piórniki dla dzieci.

„Oczywiście najlepszym wynikiem byłoby zwycięstwo, ale wydaje mi się, że będzie remis" - powiedział Wojtek, kibic mieszkający na stałe pod angielskim Derby.

Ze sporymi problemami do Bukaresztu dolecieli inni polscy kibice z Anglii. Zamiast w Bukareszcie wylądowali bowiem w Constancie. Ich samolot bowiem nie wylądował w stolicy Rumunii z powodu mgły.

Na ulicach Bukaresztu widoczni są kibice z Polski. Najwięcej jest ich na najbardziej popularnej wśród turystów ulicy Lipscani. Praktycznie wszędzie, gdzie się pojawiają, towarzyszą im patrole policji.

Początek meczu Rumunia – Polska w Bukareszcie o godz. 20.45 polskiego czasu.