Po sześciu kolejkach Polska z dorobkiem 16 punktów prowadzi w tabeli grupy E. Czarnogóra i Dania mają po 10.

"Wyrobieniem wizy do Rosji zajmie się PZPN. Póki co otrzymałem wizę do USA, bo tam wybieram się na wakacje. Idziemy w dobrym kierunku, jeśli chodzi o awans na mundial, ale przed nami jeszcze daleka droga. Gramy coraz lepiej, ale do każdego rywala podchodzimy z pokorą. Chcemy coś osiągnąć z tą reprezentacją i wciąż się rozwijać. Jesteśmy głodni sukcesu" - przyznał skrzydłowy.

Grosicki przeprowadził kilka efektownych akcji lewą stroną boiska, ale nie przyniosły one efektów. Trzy gole strzelił Robert Lewandowski.

"Bardzo chciałem strzelić bramkę, ale nie udało mi się to. Piłka nożna polega na tym, że cały zespół ciężko pracuje, a gole strzela jeden zawodnik. U nas jest nim Lewandowski. Nie da się ukryć, że to świetny piłkarz. Cała drużyna na niego pracuje, a on jest skutecznym egzekutorem. Oby tak było jak najdłużej" - podkreślił.

Niewidoczny w środku pola był brak w podstawowym składzie Grzegorza Krychowiaka.

"Krzysiek Mączyński do momentu odniesienia kontuzji rozgrywał świetny mecz. Piotrek Zieliński pokazuje klasę w każdym meczu. Dobrze zaprezentował się też Karol Linetty. Więc w środku pola mamy bardzo dobrych piłkarzy. Kiedy Krychowiak zacznie grać regularnie w swoim klubie, również wróci do wysokiej dyspozycji" - zapewnił pomocnik Hull City.

Po spotkaniu prezes PZPN Zbigniew Boniek wręczył Grosickiemu pamiątkową paterę z okazji 50. meczu w reprezentacji Polski.

"Jestem bardzo dumny z ilości meczów w narodowych barwach. W trakcie sobotniego spotkania na trybunach była cała moja rodzina i wszyscy bardzo się wzruszyli" - przyznał Grosicki.

W kolejnych meczach eliminacji MŚ biało-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Danią (1 września) oraz u siebie z Kazachstanem (4 września).