Na nieszczęście dla nas pasażerami samolotu do Kopenhagi poza gwiazdą Bayernu będą jeszcze super napastnik Arkadiusz Milik, skrzydłowa rakieta Kamil Grosicki i strateg pomocy Piotr Zieliński, tworzący razem bardzo groźny kwartet, a raczej straszną formację 1+3, z którą na stadionie Parken nie będzie żartów - skomentowali eksperci kanału telewizji publicznej DR.

Przypomnieli, że "w pierwszym meczu w Warszawie przegranym 2:3 Lewandowski strzelił nam trzy bramki, ale to super szybki Grosicki wypracował dwie z nich”.

Tamten mecz był dla Danii "wielka porażką", roztrząsaną przez wiele dni na łamach mediów.

Teraz ich zdaniem "koło się zamyka" ponieważ Milik, "drugi w hierarchii napastnik Polski", odniósł poważną kontuzję właśnie w pierwszym meczu z Danią, po kolizji z Jannikiem Vestergaardem i teraz "powraca w pełni sił", aby "wykończyć" drużynę Age Hareide.

Duńscy dziennikarze zwrócili również uwagę na Piotra Zielińskiego, który razem z Milikiem są groźnym duetem Napoli.

Od młodości związany jest z włoskim futbolem, gdzie świetnie nauczył się fachu. W wieku 17 lat pojechał do Udinese, gdzie od razu zabłysnął i dzisiaj imponuje swoją techniką i umiejętnością czytania gry w każdym meczu Serie A - podkreślono w DR.