„Pewne rotacje w składzie są konieczne. Musimy dać szansę innym piłkarzom, aby pokazali się w rywalizacji z tak trudnym rywalem jakim jest polski zespół. Nie zdradzę składu, ale chcę zobaczyć jak w poniedziałek poradzą sobie młodzi gracze” – powiedział Borodiuk podczas niedzielnej konferencji prasowej.

Po siedmiu kolejkach biało-czerwoni z dorobkiem 16 punktów prowadzą w grupie E. Po trzy mniej mają reprezentacje Czarnogóry i Danii. Za nimi jest Rumunia (9 pkt) i Armenia (6 pkt). Z dwoma punktami stawkę zamyka Kazachstan.

„Polska drużyna jest dobrym i silnym zespołem. Chcemy dać z siebie wszystko. W piłce nożnej nigdy wynik nie jest pewny przed meczem. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony” – podkreślił 54-letni szkoleniowiec.

Biało-czerwoni przystąpią do poniedziałkowego starcia po piątkowej, dotkliwej porażce z Danią 0:4 w Kopenhadze.

„Oczywiście oglądaliśmy to spotkanie. Jestem świadomy, że ten mecz wywołuje w Polsce duże emocje. Skupiam się jednak na swoim zespole. Chcemy walczyć z silnymi drużynami, a taką jest polska reprezentacja. Wiemy, że nasi najbliżsi rywale walczą o awans z grupy i spodziewamy się zaciętego meczu. Musimy jednak koncentrować na tym, do czego zdolni są nasi piłkarze” - ocenił.

Nie potrafił powiedzieć, czy rozegranie z meczu z Polską po przegranej w Kopenhadze jest korzystne dla jego drużyny.

„Nie wiem, jak może to wpłynąć na wynik naszego spotkania. Przygotowanie psychiczne polskich zawodników leży w gestii trenera Adama Nawałki. Z mojej strony najważniejsze jest przygotowanie naszego zespołu. W poniedziałek pokażemy wszystko, co najlepsze z naszej strony” – zapewnił Borodiuk.

W piątek w Astanie Kazachstan przegrał z Czarnogórą 0:3.

„Mieliśmy w tym meczu dwa momenty, które powinniśmy lepiej wykorzystać. Wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski i jesteśmy w pełni przygotowani do poniedziałkowego spotkania” – przyznał pomocnik reprezentacji Kazachstanu Isłambek Kuat.

Dodał, że na grę reprezentacji Kazachstanu nie będą miały wpływu zapowiadane zmiany w składzie.

„Wydaje mi się, że nasza drużyna złożona jest z najlepszych zawodników naszego kraju. Każdego można zastąpić. Jestem przekonany, że wszystko będzie w porządku. Po ubiegłorocznym remisie w Astanie 2:2 pamiętamy emocje pozytywne i negatywne. Jedyne, co nam pozostaje, to nikogo się nie bać” – podkreślił Kuat.

Mecz Polska – Kazachstan w poniedziałek o godz. 20.45 w Warszawie.