Biało-czerwoni, którzy w miniony piątek przegrali na wyjeździe z Danią 0:4, po powrocie do Warszawy zastali nieco inne warunki pogodowe niż w Kopenhadze. W Polsce jest zimniej i przede wszystkim bardziej deszczowo.

Piłkarze i kibice nie muszą się jednak obawiać takiej pogody w czasie poniedziałkowych zawodów. Trwa jeszcze spotkanie organizacyjne komisarza FIFA i sędziów meczu, ale - jak poinformował rzecznik PZPN - wiadomo już, że dach wieczorem na stadionie będzie zasunięty.

Mimo porażki w Kopenhadze Polacy pozostali liderami grupy E kwalifikacji MŚ, z dużymi szansami awansu na mundial. Mają 16 punktów i o trzy wyprzedzają Danię oraz Czarnogórę.