Oprócz Bońka i Nawałki do Moskwy mają udać się m.in. sekretarz generalny Polskiego Związku Piłki Nożnej Maciej Sawicki, dyrektor reprezentacji Tomasz Iwan, dyrektor departamentu komunikacji i mediów PZPN Janusz Basałaj, doradca prezesa ds. sportowych Piotr Burlikowski i wiceprezes PZPN ds. zagranicznych Andrzej Padewski.

W sumie delegacja będzie liczyć około 12 osób. W jej skład wejdą również osoby odpowiedzialne w naszej federacji za bezpieczeństwo, logistykę, bilety, itd. – powiedział rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski, który już w środę wyrusza do Moskwy.

Jak dodał, cała delegacja zbierze się w stolicy Rosji do czwartku. Powrót do Polski zaplanowano na sobotę.

Wszystkie delegacje będą mieszkać w jednym hotelu, więc na pewno nie zabraknie okazji do rozmów. Ponadto dzień przed losowaniem odbędzie się uroczysty bankiet z udziałem uczestników ceremonii – wspomniał.

Będzie z nami jeszcze kilku innych pracowników PZPN, ponieważ przewidziane tam są różne seminaria dotyczące logistyki, polityki dystrybucji biletów, bezpieczeństwa, itd. Dowiemy się dokładniej, jak to wszystko będzie wyglądało od strony organizacyjnej w czasie turnieju finałowego - mówił już wcześniej sekretarz generalny związku Maciej Sawicki.

Takie warsztaty są organizowane przed każdą wielką imprezą piłkarską, podobnie było np. przed Euro 2016 we Francji.

Teraz mamy je w Moskwie, a kolejne odbędą się w lutym w Soczi – poinformował Kwiatkowski.

Akurat Soczi to dla polskiej ekipy bardzo ważne miejsce. Po piątkowym losowaniu PZPN zdecyduje ostatecznie, gdzie zamieszkają biało-czerwoni podczas mundialu. Już wcześniej w grę wchodziły praktycznie tylko dwie lokalizacje – właśnie Soczi oraz Kazań. Wszystko wskazuje na to, że polska federacja zdecyduje się na pierwszą z nich.

Decyzję ogłosimy po losowaniu. Nie chcę podawać teraz konkretnej daty, ale wkrótce wszystko będzie jasne. Czy będziemy teraz jeszcze raz odwiedzać wybrane miejsca? Nie, zrobiliśmy to dokładnie już wcześniej – dodał rzecznik prasowy PZPN.

Losowanie odbędzie się w Państwowym Pałacu Kremlowskim w Moskwie, początek ceremonii o godz. 16. Polska, na podstawie październikowego rankingu FIFA, będzie losowana z pierwszego koszyka, co oznacza, że w grupie nie trafi na czołowe zespoły: Niemcy, Brazylię, Portugalię, Argentynę, Belgię i Francję. Ponadto w pierwszym koszyku - z racji funkcji gospodarza - jest Rosja, automatycznie przydzielona do grupy A.

W drugim znalazły się: Hiszpania, Peru, Szwajcaria, Anglia, Kolumbia, Meksyk, Urugwaj i Chorwacja. Z trzeciego koszyka losowane będą: Dania, Islandia, Kostaryka, Szwecja, Tunezja, Egipt, Senegal i Iran. Grupę teoretycznie najsłabszych uczestników mundialu utworzą natomiast: Serbia, Nigeria, Australia, Japonia, Maroko, Panama, Korea Płd. i Arabia Saudyjska.

Zgodnie z przyjętymi zasadami losowania do jednej grupy nie mogą trafić zespoły z tej samej konfederacji, z wyjątkiem UEFA, przy czym reprezentacje europejskie, najliczniej uczestniczące w turnieju, mogą być tylko dwie.

Nasza grupa marzeń lub grupa "śmierci"? W ogóle nie prowadzimy takich rozmów. Będzie to, co przyniesie los. Nie mamy na to żadnego wpływu – podkreślił Kwiatkowski.