Sam klub poinformował, że powodem śmierci była nagła choroba i przekazał wyrazy współczucia najbliższym piłkarza. Rzecznik prasowy oświadczył, że do czasu autopsji nie będą ujawniane żadne szczegóły.

W niedzielę Fiorentina miała spotkać się w meczu 27. kolejki na wyjeździe z Udinese. To spotkanie zostało odwołane, podobnie jak pozostałe sześć zaplanowanych na ten dzień, w tym derby Mediolanu AC Milan - Inter.

Mecz w Udine miał się rozpocząć o godz. 15, ale już na 12.30 zaplanowano pierwsze niedzielne spotkanie Genoa - Cagliari. Kibice zasiedli już na trybunach, a zawodnicy przeprowadzali rozgrzewkę, gdy na telebimie podano informację o śmierci kapitana Fiorentiny. Publiczność opuściła stadion w Genui, a piłkarze zeszli do szatni.

To wydaje się niemożliwe. Nie wierzę w to, płaczę razem z Jego rodziną i całą Fiorentiną. Żegnaj kapitanie - oświadczył wielki kibic klubu z Florencji i były premier Włoch Matteo Renzi.

Trener AC Milan Gennaro Gattuso jeszcze przed decyzją władz ligi zaapelował o odwołanie niedzielnych meczów. Nie mogę myśleć o derbach po takiej tragedii - napisał na Twitterze.

Występujący na pozycji obrońcy Astori w Fiorentinie grał od 2015 roku. Wcześniej bronił barw m.in. Romy i Cagliari. 14 razy wystąpił w reprezentacji narodowej, po raz ostatni we wrześniu 2017 roku z Izraelem (1:0) w el. mistrzostw świata. Miał czteroletnią córkę.

Rezerwowym bramkarzem Fiorentiny jest Bartłomiej Drągowski.