Jaki swoją przygodę z futbolem zaczynał w Opolu. Tu jednak długo miejsca nie zagrzał. Po skończeniu szóstej klasy szkoły podstawowej postanowił spróbować swoich sił w silniejszym klubie. Trafił do Młodzieżowej Szkoły Piłkarskiej w Szamotułach, gdzie swój talent szlifowali m.in. reprezentanci Polski Łukasz Fabiański, czy Jakub Wawrzyniak. Ten drugi na łamach serwisu sportowefakty.pl przypomina sobie, że faktycznie w przeszłości kopał piłkę z obecnym wiceministrem.

Jakim piłkarzem był Jaki? Najlepiej radził sobie w środku pola. Przegadaliśmy wiele wieczorów. Sprawiał wrażenie bardziej dojrzałego, niż wskazywał wiek. Analityczny umysł i szalenie ambitny, ogromną uwagę przywiązywał do każdego detalu. Podejmujący dyskusję. Nie było tak, że na moich kilka zdań odpowiadał jednym słowem. Mówiłem mu wtedy, że nie jestem w stanie określić, czy będzie to poziom piłki profesjonalnej czy amatorskiej. Na pewno patrząc na rozwój karier innych piłkarzy, myślę, że byłby w stanie dojść do poziomu piłki profesjonalnej. Przynajmniej poziomu solidnego ligowego zawodnika - twierdzi Andrzej Dawidziuk, były asystent selekcjonera Leo Beenhakkera, który w Szamotułach trenował obecnego kandydata na prezydenta Warszawy.

Ostatecznie po roku gry w Szamotułach Patryk Jaki sam uznał, że jest za słaby, nie ma talentu i dalsza gra w piłkę nie ma większego sensu. Zamiast w futbolu, kilka lat później zrobił karierę w polityce.