Jedna z dziennikarek tej stacji należy do komisji społecznej monitorującej więzienia.

Jak relacjonuje Dożd, jeden z Meksykanów jest podejrzany o kradzież ośmiu tysięcy USD. Mężczyzna, który w swoim kraju jest administratorem restauracji przyznał się do tego, że wziął cudzą torbę. Jednak przekonuje, że nie oczekiwał, że znajdzie się w niej tak duża kwota. Mężczyzna zwrócił całą tę gotówkę.

Wraz z nim policja zatrzymała dwóch jego przyjaciół, którzy – jak zapewnia pan Antonio – są niewinni. Mężczyzna skarży się na złą jakość wody z kranu w moskiewskim areszcie i na niesmaczne jedzenie; zaproponował władzom tego zakładu swoje usługi jako kucharz.

Czwartym zatrzymanym jest obywatel Iranu o imieniu Falamarz, podejrzany o kradzież tysiąca USD. Mężczyzna tłumaczy jednak, że wydał na podróż do Rosji na mundial około 10 tys. USD i nie przyjechał tu po to, by – jak mówi – „kraść drobne”. Obywatel Iranu włada obcymi językami i pomógł obrońcom praw człowieka skontaktować się z jeszcze jednym zatrzymanym Meksykaninem.

Władze aresztu zapewniają, że do cudzoziemców przychodzili już konsulowie reprezentujący służby dyplomatyczne ich krajów. Jednak, jak relacjonuje Dożd, zatrzymanym nie pozwolono w areszcie skontaktować się telefonicznie z rodzinami w kraju.