Mistrz olimpijski (1976) i świata (1974) dodał: "3 razy szybsi - 3 razy charakter, 3 bramki lepsi – MASAKRA".

"Wróciliśmy do piłkarskiego średniowiecza" – ocenił mistrz Europy (2009) w siatkówce Zbigniew Bartman.

Suchej nitki na kapitanie biało-czerwonych nie zostawił dziennikarz niemieckiej gazety "Sportbild" Jochen Coenen: "Lewandowski odpada. Nie strzelił nawet jednej bramki w MŚ. Chce odejść z Bayernu Monachium, dla którego nie zdobył ani jednego ważnego gola w Lidze Mistrzów. Powoli powinien być zadowolony, jeśli w ogóle będzie mógł zostać w Bayernie".

Były piłkarz Wojciech Kowalczyk zapytał: "Kto nowym selekcjonerem od piątku?"

"Ta reprezentacja zrobiła sobie jaja z milionów kibiców. Przyjechała do Rosji kompletnie nieprzygotowana do turnieju. Jerzy Engel i Paweł Janas ze średniaków stworzyli drużyny, które na mistrzostwach zagrały swoje. Nawałka, mając gwiazdy światowego formatu, stworzył karykaturę reprezentacji. Wstyd panowie! Wracajcie do fryzjerów..." – napisał były lekkoatleta Marek Plawgo, rekordzista Polski w biegu na 400 m ppł, brązowy medalista MŚ z Osaki.

Dwukrotna wicemistrzyni olimpijska w kolarstwie górskim Maja Włoszczowska umieściła na Twitterze smutną minkę, a inni próbowali studzić emocje i prosili o umiar w wypowiedziach.

"Szkoda chłopaków. Naprawdę szkoda" – napisał jedyny Polak w koszykarskiej lidze NBA Marcin Gortat.

Także Jakub Rzeźniczak, były obrońca polskiej kadry, przypomniał: "Nie był to nasz dzień. Ale pamiętajmy, że na koniec to jednak sport... ktoś musi przegrać...".

Wicemistrzyni świata (2009) w skoku o tyczce Monika Pyrek zauważyła: "Boli jak nigdy... A ich najbardziej...". Z kolei mistrz olimpijski w wioślarstwie i były minister Adam Korol zaapelował: "Mała prośba ... nie hejtujmy naszych piłkarzy!!!Taki jest sport...".

Z kolei były piłkarz Tomasz Wieszczycki przypomniał: "Kadra Nawałki dała nam wiele lat radości, warto o tym dzisiaj pamiętać. Czy mogli dać więcej? Wierzyłem jak wszyscy, że oszukają przeznaczenie, ale to tylko sport".