Krzysztof Piątek (strzelec gola na 1:0): Czuję spory niedosyt, ponieważ przegraliśmy. Debiutancki gol w kadrze oczywiście cieszy, ale ostatecznie nic nam ta bramka nie dała. W pierwszej połowie mogłem kilka razy lepiej utrzymać się przy piłce. Później wyglądało to już lepiej, ale nie przekładało się, niestety, na dogodne sytuacje. Wspólna gra z Robertem Lewandowskim? Na początku najważniejsze było to, żebyśmy nie wchodzili sobie w drogę. Musimy jeszcze doszlifować naszą współpracę. Robert to bardzo doświadczony zawodnik i może mi bardzo pomóc. Nie stworzyliśmy dziś wielu sytuacji, ale należy pamiętać, że graliśmy z mistrzami Europy.

Jakub Błaszczykowski (strzelec gola na 2:3, rekordzista pod względem występów): Trzeba przyznać, że Portugalia była za mocna. Miała znacznie więcej sytuacji i zwyciężyła zasłużenie. Pierwsze pół godziny wyglądało całkiem nieźle w naszym wykonaniu. Prowadziliśmy 1:0, stworzyliśmy kilka ciekawych akcji. Później rywale doszli do głosu. Przerzucali ciężar gry z jednej na drugą stronę, a my traciliśmy dużo sił biegając za piłką. Ostatnie pół godziny znów jednak wyglądało nieźle. Chcieliśmy zdobyć bramkę, ale przez to narażaliśmy się na kontrataki. Mimo porażki patrzymy z optymizmem w przyszłość. Przechodziłem różne momenty w reprezentacji, nie możemy się poddawać. Jeżeli chodzi o liczbę występów w kadrze, to ponad indywidualne osiągnięcia każdy z nas stawia sobie cele drużynowe. Dziś było nim zwycięstwo, ale to nam się nie udało.