Wisła Kraków - Lech Poznań 4:2 (4:0)
Bramki:
Paweł Brożek 12 i 25, Paulista 23 i 41 - Wilk 50, Cleber 90 - samobójcza
Nie udał się powrót Emiliana Dolhy na Reymonta. Były bramkarz Wisły zawinił przy utracie trzech goli i został zmieniony w przerwie. Krakowianie dopingowani przez ponad 20 tysięcy widzów prowadzili już 4:0. Po dwie bramki zdobyli Paweł Brożek (ma już na koncie 7 goli w tym sezonie) i Jean Paulista. Po zmianie stron do odrabiania strat rzucili się goście. Lech zdołał zdobyć dwa gole i zachować resztki honoru.

Widzew Łódź - Ruch Chorzów 2:2 (0:0)
Bramki:
Kuklis 56, Bogunović 64 - Grzyb 72 - karny, Jezierski 80
Szósty mecz bez zwycięstwa gospodarzy. Trener Widzewa, Michał Probierz, po spotkaniu wziął win na siebie i oddał się do dyspozycji zarządu. Łodzianie prowadzili już 2:0, jednak nie potrafili dowieźć wygranej do końcowego gwizdka. Nie pomógł nawet powrót do ekstraklasy Grzegorza Piechny.

Korona Kielce - Polonia Bytom 4:0 (1:0)
Bramki:
Robak 29 i 53, Sasin 51, Kuś 73
Pięć goli w ostatnich trzech meczach - to bilans Marcina Robaka, który odmienił oblicze Korony. Gospodarze nie dali szans Polonii Bytom. Goście utrzymywali bezbramkowy remis przez prawie pół godziny, ale później rozwiązał się worek z bramkami. Skończyło się na 4:0, choć mogło być więcej.

Górnik Zabrze - Cracovia Kraków 1:0 (0:0)
Bramka: Jarka 70
Gospodarze zasłużyli na trzy punkty, ale gdyby nie pomoc Marcina Cabaja, to mecz zapewne skończyłby się remisem. W 70. minucie Dawid Jarka oddał niegroźny strzał, a bramkarz Cracovii wrzucił sobie piłkę do bramki.

Zagłębie Lubin - Legia Warszawa 0:2 (0:1)
Bramki:
Gomes 17 - samobójcza, Korzym 90
W meczu dwóch ostatnich mistrzów Polski lepsi byli triumfatorzy sprzed dwóch lat. Legia od początku atakowała i szybko objęła prowadzenie. Mocno dośrodkowywał Tomasz Kiełbowicz i piłkę do własnej bramki skierował Tiago Gomes. Już w doliczonym czasie gry zwycięstwo lidera przypieczętował Maciej Korzym pięknym strzałem z woleja z ponad 20 metrów.

Zagłębie Sosnowiec - Jagiellonia Białystok 3:1 (2:1)
Bramki: Folc 13 i 88, Gawęcki 41 - Everton 22
Zagłębie po tym spotkaniu ma już dwa punkty na plusie (przed sezonem sosnowiczanie zostali ukarani odjęciem 4 punktów za korupcję). A wszystko to głównie dzięki Marcinowi Folcowi. Napastnik nominalnych gospodarzy (mecz odbył się w Wodzisławiu) strzelił dwie bramki.

Dyskobolia Grodzisk Wlkp. - ŁKS Łódź 2:0 (1:0)
Bramki: Sikora 15, Majewski 87
Gospodarze pewnie wygrali z ŁKS. Zdobywcy Pucharu Polski przez cały mecz mieli przewagę i udokumentowali ją zdobyciem dwóch goli. Dobrą formę strzelecką z rozgrywek Pucharu UEFA przeniósł do ligi Adrian Sikora. Widać, że po kontuzji napastnika grodziszczan nie ma już śladu. A Dyskobolia pnie się w ligowej tabeli - jest już na piątym miejscu.

GKS Bełchatów - Odra Wodzisław 3:1 (1:0)
Bramki:
Nowak 34, Dziedzic 52, Jarzębowski 85 - Grzegorzewski 54 - karny
O pierwszej połowie trzeba jak najszybciej zapomnieć. Choć GKS zdobył gola, to kibice zamiast ekscytować się zagraniami piłkarzy ziewali. Za to druga odsłona przyniosła sporo emocji. Piłkarze Odry w końcu ruszyli do ataku, ale i tak przegrali 1:3. Dzięki wygranej Bełchatów w końcu znalazł się w górnej połowie tabeli - jest na siódmym miejscu.