Kibice zachowywali się jak banda łobuzów. Zatrzymali się na stacji benzynowej w mieście Pasvalis. Zamiast grzecznie zapłacić za benzynę, zaczęli malować graffiti i przylepiać naklejki na dystrybutory. Na stacji pili piwo i palili papierosy. Interweniowała policja - pisze PAP.

Na szczęście polscy fani się opamiętali. "Na prośbę konsula polskiego konflikt został zażegnany po tym, gdy kibice wyrównali straty i starli swe rysunki" - powiedział dziennikowi "Lietuvos Rytas" komisarz policji Pasvalisu, Deividas Valtaris.