Przez ponad 15 lat Reiss wywalczył mnóstwo indywidualnych nagród. "Nie mam ich już gdzie trzymać" - śmieje się kapitan Lecha. "Część stoi w mieszkaniu moich rodziców. Mama się trochę złości, bo musi o nie dbać. A ich odkurzanie na pewno zabiera jej trochę czasu" - dorzuca wesoło "Rejsik". "Wiem coś o tym" - wtrąca Patrycja, żona Piotra. Trofeum "Faktu" stanie w centralnym punkcie domu państwa Reissów. "Będzie na honorowym miejscu. I nie mówię tego, żeby się wam podlizać. Popatrzcie" - dodaje piłkarz i pokazuje szafkę, na której położy nasz puchar.

Są już na niej nagrody dla najlepszego strzelca ekstraklasy, wyróżnienie dla najlepszego ligowca czy pamiątka od Lecha z okazji zdobycia setnej bramki w I lidze. "Każda nagroda bardzo cieszy. To jest znak, że ktoś docenia twoją grę i to, co robisz" - przyznaje najlepszy napastnik naszej ligi. "Puchar od was jest jednym z najcenniejszych. Moją grę oceniali przecież wasi dziennikarze nie tylko z Poznania, ale z całej Polski. Dlatego nagroda "Piłkarza Faktu" musi stanąć wśród moich najważniejszych trofeum - zapewnia Piotr Reiss.

Syn piłkarza Lecha, Adrian pomagał tacie przygotować miejsce na naszą nagrodę. "Mamo, podaj ścierkę. Tu jest trochę kurzu" - poprosił Patrycję i wytarł mebel, na którym "Rejsik" postawi puchar. "Mam nadzieję, że on też kiedyś dostanie od was takie trofeum. Już trenuje w Kolejorzu. Dobrze go oceniajcie, kiedy już zostanie pierwszoligowym piłkarzem" - uśmiecha się król strzelców polskiej ekstraklasy.

Reiss jest czwartym graczem, który otrzyma ten puchar. Maciej Żurawski, Tomasz Frankowski i Łukasz Fabiański zaraz po wygraniu tej klasyfikacji wyjechali za granicę. "Czyżby teraz moja kolej" - zastanawia się piłkarz. "Do Anglii czy Hiszpanii pewnie już nie trafię, ale na Cypr czemu nie" - żartuje "Rejsik". Po chwili dodaje już poważnie. "Mam w Poznaniu cel, który chcę zrealizować za wszelką cenę. Marzy mi się mistrzowski tytuł. Byłoby to wspaniałe ukoronowanie mojej kariery. Lech dawno nie był już najlepszy w kraju. Ten klub i ci kibice na to zasługują. Zrobię wszystko, aby mistrzowska patera powędrowała do stolicy Wielkopolski" - zarzeka się najlepszy piłkarz w klasyfikacji "Faktu" w poprzednim sezonie.