Do tej pory polscy piłkarze najbliżej szczęścia byli w 1975 roku. Rywalizację o wyjście z grupy przegraliśmy gorszym stosunkiem bramek z Holendrami, którzy byli wtedy wicemistrzami świata.

Natomiast w poprzednich eliminacjach, cztery lata temu, biało-czerwoni zajęli trzecie miejsce. O braku awansu zadecydował przegrany u siebie mecz z Łotwą 0:1. Naszą grupę wygrali Szwedzi, a do baraży załapali się wspomniani Łotysze.

Wreszcie się udało. Choć początek eliminacji tego wcale nie zapowiadał. W pierwszym meczu przegraliśmy z Finlandią 1:3. Jednak Leo Beenhakker i jego pikarze nie załamali się po tej porażce. Konsekwentnie dążyli do celu, który dziś zrealizowali.