Kawa i spacer Leo Beenhakkera w Warszawie
"Miałem trzy albo i cztery oferty z innych krajów, ale wszystkim odpowiadam, że dla mnie priorytetem jest Euro 2012" - tłumaczy Leo Beenhakker. Holenderski szkoleniowiec przemyślał ofertę Meksykańskiej Federacji Piłkarskiej, ale na razie nigdzie się z Polski nie wybiera. "Fakt" przyłapał Don Leo, jak w słoneczne popołudnie spacerował po ulicach Warszawy z rzeczniczką prasową naszej reprezentacji Martą Alf.
- Kogo odstrzeli Leo?
- Meksyk chce nam zabrać Beenhakkera
- Beenhakker został trenerem... gimnazjalistów
- Zobacz, ile Beenhakker zarobił w Polsce
- Tak Legia ograła Wisłę
- Trener Wisły zachowuje się jak Jose Mourinho
- Kadra Beenhakkera jednak zagra z Albanią
- Niemcy chcieli zabrać nam Beenhakkera
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wczoraj napisaliśmy, że przedstawiciele meksykańskiej federacji skontaktowali się z Beenhakkerem w sprawie pracy z reprezentacją ich kraju. Polscy kibice byli zszokowani tą informacją.
"Żadnej oficjalnej oferty nie dostałem. Zadzwonił do mnie jeden z moich meksykańskich przyjaciół i powiedział, że federacja chciałaby mnie zatrudnić. Co miałem mu odpowiedzieć? Dziękuję, miłego dnia życzę. W tej chwili na głowie mam tylko i wyłącznie przygotowania do Euro i niczym innym nie żyję" - uspokaja Leo na łamach "Fakt".
Na razie Beenhakker nie rusza się z Warszawy. W niedzielę na pewno zjawi się na trybunach przy Łazienkowskiej, aby obejrzeć szlagierowe spotkanie Legii z Wisłą Kraków. W środowe popołudnie, odliczając dni do hitu weekendu w polskiej lidze, selekcjoner wybrał się na spacer po placu Trzech Krzyży.
Towarzyszyła mu elegancko ubrana pierwsza dama polskiej piłki Marta Alf, z którą selekcjoner poszedł na kawę do jednej z knajpek. Chociaż Beenhakker wygląda na zadowolonego z pracy z naszą kadrą, nie wiadomo, co zrobi w przypadku ewentualnego niepowodzenia na czerwcowych mistrzostwach Europy.
"Przed Euro i tak nie odejdę. A potem? Naprawdę mam mnóstwo spraw na głowie i nie mam zamiaru gdybać. Będę musiał zobaczyć, co się będzie działo w PZPN po mistrzostwach. Zobaczymy, jak się rozwinie sytuacja" - mówi tajemniczo.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!