Pójdzie siedzieć za skandaliczny napis?
Piłkarz ŁKS-u Arkadiusz Mysona, który po meczu z Widzewem miał na sobie koszulkę z antysemickim napisem, został już ukarany przez swój klub grzywną w wysokości 30 tys. zł i półroczną dyskwalifikacją. Na tym jednak nie koniec jego problemów, bo sprawą zainteresowała się także łódzka prokuratura.
- Zobacz, jak Wisła wypunktowała "Niebieskich"
- "Biała Gwiazda" lepsza w derbach Krakowa
- Kibice ŁKS oskarżeni za antysemickie napisy
- Piłkarz ŁKS zawieszony za antysemicką koszulkę
- Kara dla Mysony podtrzymana
- Jak Lechia Gdańsk przegrała z rasistami
- Kopacz i prezes, czyli historia z morałem
- Francuski klub ukarany za transparent kiboli
- Jest dochodzenie w "sprawie Mysony"
- Tak Lech "rozstrzelał" Jagiellonię
- Mysona nie zagra w pięciu meczach
- Skandal podczas derbów Łodzi
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania poinformował, że w najbliższych dniach zostanie podjęta decyzja, co do wszczęcia postępowania karnego. Sprawa sprowadza się do zbadania, czy nie zostały naruszone dwa przepisy. Pierwszy dotyczy nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, co jest zagrożone karą do dwóch lat więzienia. Drugi mówi o publicznym znieważeniu z powodu przynależności narodowej. Za naruszenie tego przepisu grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Po meczu 25. kolejki Orange Ekstraklasy ŁKS Łódź - Widzew Łódź, Mysona miał na sobie koszulkę, na której znajdowały się antysemickie napisy nawołujące do waśni i nienawiści. W środę na konferencji prasowej zawodnik przeprosił wszystkich za swoje zachowanie i wyjaśnił, jak doszło do nieprzyjemnego incydentu.
"Po meczu z Widzewem piłkarze ŁKS cieszyli się ze zwycięstwa. Rzuciliśmy naszym sympatykom swoje koszulki meczowe. Jeden z kibiców dał mi w zamian t-shirt i poprosił, bym go założył. Nie przyszło mi do głowy, by sprawdzić, jaki jest na nim napis. Zwrócił mi na niego uwagę Sebastian Mila, który stał obok mnie. Gdy zobaczyłem, co jest na tej koszulce natychmiast ją zdjąłem i wyrzuciłem. Miałem ją na sobie dwadzieścia, może trzydzieści sekund. To mnie jednak nie usprawiedliwia" - powiedział Mysona.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!