Pierwsza zaatakowała Legia. W 6. min z 20 metrów strzelał Takesure Chinyama. Jednak piłka po uderzeniu napastnika zespołu ze stolicy poleciała daleko od bramki rywali.

Trzy minuty później swoją pierwszą szansę miała Wisła. Prawą stroną przedarł się Cantoro. Strzał Argentyńczyka wylądował na bocznej siatce bramki Jana Muchy.

Chwilę potem pomocnik "Białej Gwiazdy" znów próbował zaskoczyć bramkarza Legii. Tym razem jednak jego uderzenie było bardzo niecelne.

W 19. min było bardzo gorąco pod bramką Legii. Z boku pola karnego krakowianie wykonywali rzut wolny. Po dośrodkowaniu piłkę głową wybił jeden z obrońców warszawskiej drużyny.

W 23. min w dobrej sytuacji znalazł się Chinyama. Lewą strona rajd przeprowadził Bartłomiej Grzelak. Piłka najpierw minęła Radovicia i trafiła pod nogi napastnika z Zimbabwe. Piłkarz Legii uderzył mocno, ale jego strzał zablokowali obrońcy Wisły.

Dziesięć minut później na bramkę Wisły strzelał Roger. Brazylijczyk przymierzył z ponad 25 metrów, ale Mariusz Pawełek nie musiał interweniować. Piłka w bezpiecznej odległości minęła jego bramkę.

Do przerwy żadnej z drużyn nie udało się strzelić gola.

Po wznowieniu gry pierwsi przed szansą zdobycia bramki stanęli piłkarze z Krakowa. Mucha minął się z piłką, ale Wojciech Łobodziński nie potrafił jej umieścić w siatce.

W 50. min wiślaków od utraty gola uratowała poprzeczka. Z lewej strony dośrodkował Maciej Rybus. Piłka trafiła na głowę Chinyamy. Napastnik Legii dobrze uderzył, ale Pawełek zdołał odbić futbolówkę, która jeszcze trafiła w poprzeczkę.

W 59. min Legia znów miała szanse na strzelenie gola. Po faulu Marcina Baszczyńskiego na Rybusie z rzutu wolnego uderzał Aleksandar Vuković. Trafił wprost w ręce dobrze ustawionego Pawełka.

Przewaga legionistów rosła. Chwilę później warszawiacy znów przeprowadzili składną akcję. Wymienili kilka podań w środkowej strefie boiska i w dogodnej sytuacji do oddania strzału znlazł się Radović. Pawełek jedank znów nie dał się zaskoczyć.

15 minut przed zakończeniem meczu dali znać o sobie kibole. Wbiegli na murawę i przerwali mecz. Na szczęście policja szybko zaprowadziła porzadek na trybunach i sędzia wznowił grę.

Minuty mijały, a piłkarze nadal nie potrafili trafić do siatki. Po upływie regulaminowego czasu gry mieliśmy wynik 0:0 i sędzia zarządził dogrywkę.

W jej pierwszej części mieliśmy tylko jedną ciekawą akcję. W 95. minucie ładny strzał z dystansu Rogera obronił Pawełek.

W drugiej części dogrywki obie drużyny bardziej skoncentrowały się na obronie własnej bramki niż na atakowaniu. W efekcie w dogrywka również nie przyniosła rozstrzygnięcia. O tym kto zdobędzie trofeum zedcydowały rzuty karne. W nich lepsi okazali się piłkarze Legii i to oni zdobyli Puchar Polski.

Rzuty karne:
Głowacki - 1:0 dla Wisły
Szala - 1:1
Zieńczuk - 2:1
Roger - 2:2
Cleber - 3:2
Smoliński - 3:3
Paulista - (broni Mucha) 3:3
Vuković - (poprzeczka) 3:3
Baszczyński - (broni Mucha) 3:3
Wawrzyniak - 3:4 (Puchar Polski dla Legii Warszawa)

Finał Pucharu Polski:

Legia Warszawa - Wisła Kraków 0:0 (4:3 w karnych)
Legia: Jan Mucha, Wojciech Szala, Inaki Astiz, Dickson Choto, Jakub Wawrzyniak, Miroslav Radović, Aleksandar Vuković, Roger Guerreiro, Maciej Rybus (89' Kamil Majkowski), Bartłomiej Grzelak (93' Ariel Borysiuk), Takesure Chinyama (Marcin Smoliński)
Wisła: Mariusz Pawełek, Marcin Baszczyński, Arkadiusz Głowacki, Cleber de Lima, Piotr Brożek, Wojciech Łobodziński (60' Tomas Jirsak), Mauro Cantoro, Radosław Sobolewski, Marek Zieńczuk, Rafał Boguski (96' Junior Diaz), Radosław Matusiak (46' Jean Paulista)