Za niespełna miesiąc rozpoczyna się Euro 2008. Kto ma największe szanse, żeby wyjść z grupy, w której są Austriacy, Chorwaci, Niemcy i Polacy?

Matthias Sammer: W takiej imprezie jak mistrzostwa Europy ciężko wskazać faworyta. To jest turniej, a on zawsze rządzi się własnymi prawami. O wyniku poszczególnych spotkań zdecydują detale i dyspozycja dnia. Dlatego wszystkie cztery ekipy mają równe szanse.

Poważnie? Dla większości kibiców i ekspertów, także w Polsce, to właśnie Niemcy są najsilniejsi.

Może na papierze. Oczywiście, czujemy się silni, ale do każdego spotkania podejdziemy bardzo skoncentrowani. Jednak na pewno nie mamy zagwarantowanego pierwszego miejsca w grupie, aby je zająć, trzeba będzie się mocno napracować. Obecna kadra ma duży potencjał i posiada świetnych zawodników, choćby Michaela Ballacka, który według mnie obecnie jest najlepszym niemieckim piłkarzem. Jednak aby osiągnąć sukces na Euro, piłkarze będą oni musieli dać z siebie wszystko.

Jakie szanse mają Polacy, którzy po raz pierwszy zagrają na mistrzostwach Europy?

Jak dla mnie, to na dziś wychodzicie z grupy. Nie mówię tego, żeby wam schlebić, tak po prostu uważam. Mam na to kilka argumentów. Macie bardzo dobrego trenera, który z niejednego pieca jadł chleb. Beenhakker jest świetnym nauczycielem i motywatorem, przekazuje zawodnikom całą swoją wiedzę. Poza tym polska drużyna jest połączeniem rutyny z młodością i jest zgranym kolektywem. To jest główną siłą tego zespołu.

Kto w takim razie sięgnie 29 czerwca po złote medale?

Nie będę oryginalny, ale bardzo mocni są Włosi, świetnie grający w defensywie i rozkręcający się z meczu na mecz. Oprócz nich w roli faworytów upatrywałbym także Francuzów i Hiszpanów. Podczas turnieju na pewno wyłoni się także jakiś "czarny koń", który sporo zamiesza. Może będzie nim Polska? Życzę wam tego z całego serca.

Przez wiele lat swojej piłkarskiej kariery był pan związany z Borussią Dortmund. Obecnie gra tam Jakub Błaczykowski, jak go pan ocenia?

Kuba to świetny zawodnik! Ma wiele atutów: jest dynamiczny, przebojowy, potrafi ograć kilku rywali i celnie dośrodkować. Myślę, że jeśli nadal będzie się rozwijał i grał tak, jak potrafi najlepiej, to zmiana barw jest tylko kwestią czasu.