Jerzy Engel zazdrości Leo Beenhakkerowi
Jerzy Engel mówi, że ma czego zazdrościć Beenhakkerowi. Selekcjoner reprezentacji Polski ma aż trzy tygodnie na przygotowanie kadrowiczów do Euro. "Kiedy ja prowadziłem drużynę na mistrzostwach świata, mieliśmy raptem sześć dni" - przypomina były trener kadry.
- Engel do sędziego: Ty pier... złodzieju!
- Leo nie chce zmian
- Olisadebe ostrzega, że Roger będzie miał ciężko
- Kadrowicze są już w Niemczech
- Kibice zobaczą Euro w otwartym kanale
- Reprezentacja jest w bojowych nastrojach
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Beenhakker ma aż 20 dni na przygotowania. Engel musiał zaś zrobić obóz w ekspresowym tempie.
"Na obozie w Niemczech, kiedy jechaliśmy na mundial w 2002 roku, miałem raptem sześć dni. Potem polecieliśmy do Korei Południowej, czyli w zupełnie inną część świata, gdzie ważniejsze od porządnych piłkarskich treningów było dobre przystosowanie organizmów do nowych warunków klimatycznych. Beenhakkerowi ten problem w ogóle odpada" - wskazuje jedną z różnic Engel na łamach "Przeglądu Sportowego".
Holender będzie miał więc łatwiej z klimatem, za to grupę mamy jednak silniejszą, niż podczas mistrzostw świata w Korei.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!