Saganowski: Przekonam do siebie Beenhakkera
W kadrze jest duża grupa piłkarzy, którzy są już pewni wyjazdu na Euro 2008 i taka, która ciągle musi walczyć o swoją przepustkę. "Ja jestem w tej drugiej grupie, ale wierzę, że w Niemczech pokażę się z tak dobrej strony, że nasz trener nie będzie miał innego wyjścia, jak tylko zabrać mnie na turniej do Austrii i Szwajcarii" - mówi "Faktowi" napastnik reprezentacji Polski Marek Saganowski.
- Zobacz, kogo jutro z kadry skreśli Leo
- Beenhakker skreślił sześciu kadrowiczów
- Beenhakker: Niemcy lubią takie brudne gierki
- Piłkarze Beenhakkera nie świętują przed Euro
- Nottingham Forest chce Saganowskiego
- Nie wszyscy kadrowicze zdążą na zgrupowanie
- Gol Saganowskiego, Southampton uratowane
- Beenhakker: Tym panom już dziękuję
- Komisja antydopingowa zrobiła nalot Polakom
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Piłkarz Southampton zdaje sobie sprawę, że jeśli chce znaleźć się w ścisłej kadrze na finały mistrzostw Europy, będzie musiał podczas zgrupowania w Niemczech wygrać rywalizację z kimś z dwójki Radosław Matusiak - Tomasz Zahorski.
"Muszę tutaj udowodnić swoją przydatność jakby od nowa, bo przecież nie było mnie w tej kadrze od roku. Ostatni mecz zagrałem w Erewaniu, kiedy przegraliśmy z Armenią 0:1. Żeby pojechać na Euro, muszę być po prostu od kogoś lepszy. Ale staram się nie myśleć cały czas o rywalizacji z Radkiem Matusiakiem, bo efekt mógłby być dokładnie odwrotny do zamierzonego. Gdybym tak ciągle kalkulował, że w każdej chwili muszę być lepszy, spaliłbym się psychicznie i nici z moich planów. Tym bardziej że stresów mi ostatnio nie brakowało, bo walczyłem z Southampton o utrzymanie w drugiej lidze angielskiej" - tłumaczy "Sagan".
Napastnik wie już jednak, czym przekona do siebie Leo Beenhakkera. "Walką, walką i jeszcze raz walką. No i zawziętością, która jest moją charakterystyczną cechą na boisku. Moją przewagą może być właśnie to, że jestem zupełnie innym typem napastnika niż pozostali, których ma do dyspozycji Beenhakker" - przypuszcza były piłkarz Legii Warszawa.
"Sagan" ceni swojego największego rywala do miejsca w kadrze na Euro 2008. "Podoba mi się styl gry Radka Matusiaka. Tak naprawdę jednak nie chcę się oglądać na innych, a skupić na sobie, żeby jak najlepiej wypaść podczas tego zgrupowania i pojechać na finały mistrzostw Europy. Po to tutaj przyjechałem" - podkreśla Saganowski.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!