Leo śledził Niemców
Uzbrojony w notes, komórkę z aparatem i ...cygaretki, trener reprezentacji Polski Leo Beenhakker osobiście wybrał się na ostatni przed finałami Euro towarzyski mecz Niemców. Nasi grupowi rywale wygrali z Serbami 2:1, ale z taką grą nie mają co marzyć o zdobyciu tytułu. "Za to zaczynają się bać meczu z Polską" - mówi "Faktowi" Andrzej Juskowiak.
- Żurawski pozazdrościł Beenhakkerowi
- Zobacz gola Krzynówka w meczu z Danią
- Okradli tego, który wyrzucił nas z mundialu
- Bo liczy się sport i dobra zabawa
- Niemcy wygrywają, ale nie zachwycają
- Warto gwizdać na Euro 2008
- Piłkarze Beenhakkera grają bez dopalaczy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gra Niemców nie zrobiła na Leo większego wrażenia. Większość meczu przesiedział znudzony z cygaretką w ustach. Zanotował kilka uwag, pstryknął kilka fotek telefonem komórkowym. Nasi rywale nie pokazali niczego szczególnego.
Po raz kolejny fatalnie zagrali środkowi obrońcy Per Mertesacker i Christoph Metzelder, przez których gospodarze w 18. minucie stracili gola. Pierwszy był źle ustawiony, drugi się zagapił i Bosko Janković bez problemów pokonał Jensa Lehmanna. Powolni, nieporadni w ataku Niemcy na początku drugiej połowy mogli przegrywać nawet 0:2, ale strzelający do pustej bramki Janković trafił w poprzeczkę. Wyrównującego gola dopiero kwadrans przed końcem meczu strzelił występujący w drugiej lidze napastnik, który z racji wieku zamiast na Euro powinien pojechać na zawody dla weteranów Oliver Neuville. Zwycięstwo potężnym strzałem z rozegranego tuż przed polem karnym rzutu wolnego zapewnił im jedyny grający na wysokim poziomie Michael Ballack.
Po ostatnim gwizdku 54 tysiące kibiców wpadło w euforię, ale tak naprawdę nie mają się z czego cieszyć. W poprzednim sparingu ich drużyna tylko zremisowała z Białorusią 2:2 (nie popisał się Lehmann) więc sytuacja w niemieckim obozie jest bardzo napięta.
"Oczekiwania były dużo większe. Ostatnie sparingi pokazały, że Niemcy mają spore kłopoty. Metzelderowi i Lehmannowi brakuje ogrania, popełniają proste błędy"- analizuje Juskowiak. Były napastnik naszej reprezentacji uważa, że Niemcy zaczynają poważnie obawiać się niedzielnego spotkania z nami.
"Nie są przygotowani na Polaków. Boją się nas, nie spodziewali się takich występów w ostatnich spotkaniach kontrolnych. W Niemczech trwa wielka kampania nastawiająca ludzi na sukces, ta drużyna miała być faworytem mistrzostw. Tymczasem skoro słabeusze tacy jak Białoruś czy Serbia są w stanie strzelić im gola, to dlaczego my nie moglibyśmy wbić im jednej czy dwóch bramek. Przecież zmierzyliśmy się z Serbami w eliminacjach do Euro i byliśmy od nich lepsi" - mówi Juskowiak.
Krzysztof Jordan










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!