Roger nie boi się meczu z Austrią
"Nigdy się nie bałem przed meczami. Niezależnie od stawki czy rywala" - mówi Roger Guerreiro, który dziś od pierwszej minuty pojawi się na boisku w meczu z Austrią. Legionista już nie może doczekać się wieczornego spotkania. Nie czuje żadnej presji. Cieszy się, że będzie mógł pomóc polskiej reprezentacji. "Drużyna i kibice są ze mną" - cieszy się Roger.
- Beenhakker podał skład na Austrię
- Już wszyscy kochamy Rogera
- Dramat w Wiedniu, polscy kibice są w szoku
- Bąk: Teraz musimy coś strzelić
- Nieudacznik z Anglii ukradł nam zwycięstwo
- SuperRoger na odsiecz
- Kości będą trzeszczały
- Leo zdradza: Roger to pewniak
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Roger był najlepszym polskim piłkarzem podczas meczu z Niemcami i sprawiedliwie wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie na spotkanie z Austrią, co zresztą potwierdził Leo Beenhakker.
Piłkarz pochodzący z Brazylii już nie może doczekać się pierwszego gwizdka sędziego. Nie czuje żadnego strachu, cieszy się na samą myśl, że wyjdzie na boisko. "Jestem w dobrej dyspozycji. I fizycznej, i psychicznej. Drużyna przyjęła mnie znakomicie, zostałem Jasiem Rogerskim, a kibice też są ze mną" - cieszy się zawodnik warszawskiej Legii.
Rogerowi kibicują teraz zresztą nie tylko polscy kibice. Także Brazylia ściska kciuki za biało-czerwonych. A wszystko oczywiście dzięki występom w reprezentacji piłkarza pochodzącego z Sao Paolo. "W Brazylii mecz był transmitowany w ogólnodostępnym kanale. Oglądała mnie więc rodzina, przyjaciele, znajomi. W Brazylii nie kibicują tylko mi, ale całej reprezentacji. Można powiedzieć, że w Sao Paulo i okolicach jest teraz taki mały kawałek Polski" - cieszy się Roger w "Super Expressie".










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!