Polacy wchodzą już na stadion
Do meczu z Austrią pozostało już niewiele czasu. Wiedeń został w całości opanowany przez kibiców z Polski. Centrum miasta, Prater, okolice stadionu są biało-czerwone. Kibice powoli zajmują już miejsca na trybunach. Piłkarze Leo Beenhakkera będą się dziś czuli tak, jakby byli w domu. Czy to pomoże im wygrać?
- Beenhakker: Zatańczmy z Austrią!
- Bąk: Teraz musimy coś strzelić
- Kapitan Austrii: Faworytem są Polacy
- Tym razem Polska zagra w słońcu
- Tomaszewski: Sędzia wypaczył wynik meczu
- Ósmy raz przeciw Austrii
- Niemcy w szoku po porażce z Chorwacją
- Nieudacznik z Anglii ukradł nam zwycięstwo
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od rana słychać śpiewy polskich kibiców, widać biało-czerwone czapeczki, szaliki i koszulki. Jest spokojnie, ale z każdą godziną czuć coraz bardziej nerwową atmosferę. Wszak mecz z Austrią to dla nas mecz o wszystko.
Szczęśliwcy z biletami powoli wchodzą na stadion Ernsta Happela, największy obiekt tegorocznych mistrzostw Europy. Nie biorą pod uwagę innego wyjścia, jak tylko zwycięstwo Polaków. Na razie z trybun oglądają na telebimie stracie Chorwatów z Niemcami. Boisko jest natomiast zraszane.
Policjanci przewidują, że w Wiedniu będzie w sumie około 60 tysięcy polskich fanów. Nie wszyscy wejdą oczywiście na stadion. Część z nich obejrzy mecz w Fan-Zonie na świeżym powietrzu. Już teraz wielu Polaków okupuje znajdujące się przed stadionem stoiska z pamiątkami.
Ceny pamiątek niskie nie są. Koszulki polo kosztują od 15 do 25 euro, repliki strojów meczowych - od 50 do 70 euro. Za czapeczki fani futbolu płacą od 12 do 16 euro, za maskotki 15-25 euro, za flagi - po 10 euro.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!