Dramat w Wiedniu, polscy kibice są w szoku
W Wiedniu od rana słychać było śpiewy polskich kibiców, widać biało-czerwone czapeczki, szaliki i koszulki. Mecz z Austrią był dla nas meczem o wszystko. I byliśmy szczęśliwi. Do 93. minuty, kiedy to o wyniku spotkania zadecydował sędzia, a nie piłkarze. Wychodzący ze stadionu fani piłki nawet nie płakali. Byli zbyt zszokowani.
- Nieudacznik z Anglii ukradł nam zwycięstwo
- Fatum nad Polską? Piszczek nie zagra z Austrią
- "Czujemy się, jakby nas okradli w biały dzień"
- Już wszyscy kochamy Rogera
- Boruc najlepszym piłkarzem na Euro
- Beenhakker: Nie było karnego!
- Za to sędzia ukarał nas rzutem karnym
- Prezydent chwali Rogera i Boruca
- Jednym gwizdkiem odebrał nam marzenia
- Poznaj najlepszych kibiców w Europie
- Roger nie boi się meczu z Austrią
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Skandal" - tak kibice oceniali po meczu decyzję sędziego, który już w doliczonym czasie gry podyktował Austriakom rzut karny. W dodatku za przewinienie, którego nie było!
A miało być tak pięknie. Tylu kibiców czekało na końcowy gwizdek sędziego, by wreszcie świętować zwycięstwo. Opuszczając wiedeński stadion nie mogli uwierzyć w to, co się stało. Ogromna radość zamieniła się w jeszcze większe niedowierzanie.
Bo to nie nasi piłkarze przegrali mecz. To sędzia im to zwycięstwo odebrał.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!