Chorwacja już w ćwierćfinale, nam potrzeba cudu
Polacy powoli mogą się pakować, bo wszystko wskazuje na to, że mecz z Chorwacją będzie ich ostatnim na Euro. By myśleć o grze w ćwierćfinale piłkarz Beenhakkera muszą w poniedziałek nie tylko wygrać, ale także liczyć na zwycięstwo Austrii z Niemcami. I koniecznie musi być ono o jednego gola niższe niż wygrana Polaków.
- Kibice grożą śmiercią, sędzia dostanie ochronę?
- Bukmacherzy wierzą w naszą reprezentację
- UEFA nie chce minuty ciszy dla zmarłego Polaka
- Tomaszewski: Sędzia wypaczył wynik meczu
- Niemcy w szoku po porażce z Chorwacją
- Za to sędzia ukarał nas rzutem karnym
- Jednym gwizdkiem odebrał nam marzenia
- To on nas oszukał!
- Beenhakker: Odpadliśmy z Euro 2008
- Podolski zagra dla Polski
- Polska policja śledzi szydzących z Webba
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jedyną drużyną grupy B pewną awansu do dalszej fazy mistrzostw Europy jest Chorwacja, która dzisiaj sensacyjnie ograła Niemców 2:1. Po cichu możemy liczyć na to, że w meczu z Polakami Chorwaci nie zagrają na 100 procent swoich możliwości, bo nawet w przypadku porażki ich pierwsze miejsce w grupie jest niezagrożone.
O ile jeszcze zwycięstwo z Chorwatami jest prawdopodobne, to już wygrana Austrii z Niemcami byłaby nie lada sensacją. Naprawdę ciężko uwierzyć, by trzecia drużyna globu, wymieniana jako jeden z głównych faworytów Euro, odpadła już w fazie grupowej.
Sytuacja wyglądałby z goła inaczej gdyby nie Howard Webb, który w doliczonym czasie meczu Polski z Austrią pozbawił nas trzech punktów dyktując wątpliwy rzut karny dla naszych rywali. "Przed spotkaniem obawialiśmy się, czy sędzia nie będzie pomagał gospodarzom. Tą decyzją praktycznie zabrał nam szansę na awans do ćwierćfinału" - powiedział Jerzy Brzęczek.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!