Polak numerem jeden w Arsenalu
To już niemal pewne. Łukasz Fabiański stanie w tym sezonie w bramce Arsenalu. Jego rywal, Manuel Almunia, będzie oglądał popisy Polaka z ławki rezerwowych. "Łukasz wygra rywalizację z Hiszpanem, bo jest po prostu lepszym bramkarzem" - zapewnia trener bramkarzy reprezentacji Polski Andrzej Dawidziuk.
- Fabiański bezradny - górą Juventus
- Piłkarze już wiedzą, kto zagra z Niemcami
- Kuszczak mówi, że ma kontuzję przez trenera
- Kuszczak już nie zagra dla Polski
- Fabiański broni, Frankowski strzela
- Bramkarzowi Niemiec nie podoba się piłka na Euro
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Po odejściu z klubu Jensa Lehmanna jako pierwszy szansę może dostać Almunia, ale trener Dawidziuk wcale nie jest taki pewien, czy to Hiszpan zacznie bronić w tym sezonie w Premiere League. "Szanse Łukasza oceniam na razie na 50 procent, ale wcale się nie zdziwię, jeśli zacznie sezon jako numer jeden" - mówi trener Fabiańskiego jeszcze ze szkółki w Szamotułach.
Czas cały czas działa na korzyść młodego Polaka, który do Anglii trafił z Legii Warszawa. "Kiedy Łukasz przenosił się do Arsenalu powiedziałem, że będzie numerem jeden wcześniej niż się wszystkim wydaje" - przypomina Dawidziuk w dzienniku "Polska". Teraz Polak jest tego bliski, bo już dawno zaaklimatyzował się w Anglii.
"Można śmiało powiedzieć, że dziś jest to już kompletny bramkarz. Nad Almunią ma jedną przewagę, że potrafi świetnie grać nogami, co jest niezwykle istotne we współczesnym futbolu, bo golkiper musi pełnić również funkcję obrońcy" - kończy optymistycznie Andrzej Dawidziuk.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!