Podolski chce pomóc Polsce
Lukas Podolski chce, by dziś wygrała Polska. Dlatego ma dla naszych kadrowiczów cenną radę. "Musicie trafić ich na samym początku. Dopóki uda im się utrzymywać 0:0, będzie ciężko. Trzeba po prostu załatwić sprawę szybko" - tłumaczy napastnik reprezentacji Niemiec.
- "Podolski powinien schować dumę do kieszeni"
- Zobacz gole z meczu San Marino - Polska
- Zobacz, jak Podolski pobił Niemca!
- Niemcy nie ukradną nam kolejnego talentu
- Beenhakker planuje prawdziwą rewolucję
- Przez PZPN znów straciliśmy piłkarza
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podolski wie, co mówi, bo w poprzednich eliminacjach sam strzelił San Marino cztery gole. "Polacy pójdą moim śladem" - zapewnia.
Jaką radę ma Podolski? Kadra Beenhakkera musi ruszyć do frontalnego ataku i szybko zdobyć gola. "Najlepiej trafić ich na samym początku. Tego typu drużyny grają głównie na ambicji, bo umiejętności za wiele nie mają. I dopóki trzymają 0:0, to jest ciężko. Najgorsze, co może być, to remisować z nimi do przerwy. Bo w szatni jeszcze bardziej się napompują i potem zaciekle się bronią. Ale my załatwiliśmy wtedy sprawę bardzo szybko. Trafiłem na 1:0 w 12. minucie i poszło" - opowiada o meczu z San Marino w "Super Expressie".
>>>Nie przynieście nam wstydu z kelnerami
Podolski jest optymistą i typuje wynik... 7:0 dla Polski. "Niech sobie chłopaki postrzelają. To dobra okazja, żeby się odbudować" - kończy.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!