Reprezentanta Polski zaatakowali kibole Lecha
Gdyby nie szybka interwencja ochrony, Jacek Bąk mógłby zostać zbity na kwaśne jabłko. W hotelu, gdzie zamieszkali przed dzisiejszym meczem piłkarze Austrii Wiedeń, Bąka dorwali pseudokibice Lecha. "Nie lubimy cię tu" - rzucił jeden z osiłków w kierunku byłego reprezentanta Polski. Potem kilku chuliganów zaciągnęło Bąka na zaplecze.
- Nie ma juz biletów na mecz Lecha z Austrią
- Zobacz, jak Lech wywalczył awans
- Zobacz, na kogo może trafić Lech?
- Policja zatrzymała 32 pseudokibiców
- Brutalne dziewczyny chciały walczyć na kije
- Lech i Wisła grają o punkty dla Polski
- Policja zatrzymała pseudokibiców Cracovii
- Bąk: Jak Beenhakker poprosi, to wrócę
- Pseudokibice ranili sędziego
- "On symulował, a mnie do dziś boli krtań"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Bąk nie zamierza przepraszać
Przed pobiciem uratowali Bąka ochroniarze, którzy pobiegli na zaplecze za napastnikami. To dzięki nim piłkarz wyszedł z opresji bez szwanku.
Nic nie wskazywało na to, że może dojść do skandalu. Bąk spokojnie siedział sobie w holu. Nagle podszedł do niego barczysty mężczyzna w skórzanej kurtce i powiedział: "Nie lubimy cię tu". Były kapitan reprezentacji odparował: "Nie musicie mnie lubić. Przyjechałem tu zagrać mecz, a nie zyskiwać waszą sympatię" - pisze "Przegląd Sportowy".
Chuligani zaciągnęli Bąka na zaplecze, na szczęście uratowali go ochroniarze. Czym piłkarz Austrii podpadł poznaniakom?
Wszystko przez pierwszy mecz Austrii z Lechem - w Wiedniu Bąkowi puściły nerwy. Były reprezentant Polski najpierw brutalnym atakiem wyprostowanymi nogami powalił na murawę rozpędzonego Roberta Lewandowskiego, a po chwili odepchnął szukającego "sprawiedliwości" Tomasza Bandrowskiego. Byłemu graczowi Lecha upiekło się jednak i za to, że uderzył rywala w twarz. Zobaczył tylko żółtą kartkę.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!