Chuligani zaatakowali auto Listkiewicza
Michał Listkiewicz miał dużo szczęścia, że udało mu się w spokoju obejrzeć mecz Polski z trybun stadionu Slovana Bratysława. Niewiele brakowało, a prezes PZPN mógłby skończyć w szpitalu. Kiedy samochód wiozący Listkiewicza mijał bramy obiektu, został otoczony przez wściekłych kibiców w biało-czerwonych szalikach. Lżyli oni PZPN i próbowali dostać się do prezesa.
- Kibice Słowacji bojkotują mecz z Polską!
- Listkiewicz: W PZPN nie ma korupcji
- Listkiewicz straci stołek w październiku
- Listkiewicz miał być... kuratorem PZPN
- Listkiewicz nie chce walczyć z korupcją
- Beenhakker: Spotkam się z nowym prezesem
- Listkiewicz nie chce, żeby prezesem był Kręcina
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Kurator w PZPN? Listkiewicz!
Listkiewicz ma wielu wrogów - nie tylko wśród polityków, ale także pośród zwykłych kibiców. W Bratysławie najbardziej krewkim fanom puściły nerwy i próbowali jeszcze przed meczem dostać się do prezesa PZPN, by wykrzyczeć co sądzą o nim i o zarządzanym przez niego związku piłkarskim.
Kiedy auto Listkiewicza wjeżdżało na stadion Slovana, grupa chuliganów otoczyła je. Interweniowała ochrona. Zacietrzewionych kibiców udało się odepchnąć od samochodu, ale jeszcze długo wznosili wrogie okrzyki pod adresem PZPN - informuje interia.pl. Podobnie było w czasie meczu.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!