Boniek: Nie jestem "umoczony" w korupcję!
W stadzie pełnym czarnych owiec jest jedna biała. Tak przynajmniej zapewnia Zbigniew Boniek. "Korupcja w ogóle mnie nie dotyka, a Jan Tomaszewski gada bzdury" - powiedział kandydat na nowego prezesa PZPN. "Zibi" przypomina, że był pierwszą osobą która po 1999 roku chciała walczyć z korupcją. "Jestem czysty i jestem za tym, by wybory odbyły się, tak jak planowano, 30 października" - mówi były reprezentant Polski.
- Sprawa korupcji w polskiej piłce jest rozwojowa
- Mają haka na Bońka. "Zibi" nie będzie prezesem?
- Boniek: Lato kłamie, mogę być prezesem
- "Wybory w PZPN nie powinny się odbyć"
- Boniek: O korupcji nic nie powiem
- Zatrzymanie Wójcika nie ma związku z wyborami
- Tomaszewski zapłaci za zniesławienie Bońka
- Wybory w PZPN będą w terminie
- Kibice nie zarobią, jeśli Boniek zostanie prezesem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jan Tomaszewski na antenie TVN24 stwierdził, że za sprawą przekazania pieniędzy do Widzewa Łódź zamiast do Skarbu Państwa przez Zbigniewa K., sekretarza PZPN, może stać Zbigniew Boniek, jeden z kandydatów na prezesa związku, który był wówczas współwłaścicielem Widzewa.
"Korupcja i jakieś ciemne interesy w ogóle mnie nie dotyczą. Byłem pierwszą osobą, która po 1999 roku chciała zrobić porządek w polskiej piłce. Trzeba rozliczyć wszystkich od A do Z. Trzeba wyrzucić z polskiej piłki wszystkich, którzy mieli do czynienia z korupcją" - podkreślił "Zibi".










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!