Dziennik.plPiłka nożna

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

"Mogę być szefem PZPN. Mam tylko zarzuty"

2008-10-24 | Ostatnia aktualizacja: 19:00 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Nie wydaje mi się, że jestem winny" - powiedział w radiu RMF Zdzisław Kręcina, sekretarz generalny PZPN i kandydat na prezesa związku. Jednak po chwili wyznał coś, co by temu przeczyło. Przyznał, że jeśli zostanie skazany za nieprawidłowiści, o jakie podejrzewa go prokuratura, to potwierdzi - jak to ujęto w wywiadzie - "że coś się wydarzyło".

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"To są tylko zarzuty" - powiedział Zdzisław Kręcina, gdy dziennikarz zapytał, dlaczego członkowie zarządu PZPN nie podają się do dymisji, mimo że mają zarzuty prokuratorskie. Sekretarz związku - którego przesłuchano z powodu podejrzeń o machlojki finansowe - nie widzi powodów, dla których miałby zrezygnować z kandydowania na prezesa piłkarskiej centrali.

"Nie wydaje mi się, że jestem winny. W związku z tym nie widzę powodów, żeby się wycofać" - powiedział Kręcina. "Dopiero musi być prawomocny wyrok, żeby panowie powiedzieli, że coś się wydarzyło?" - zapytał dziennikarz RMF Konrad Piasecki. "Tak" - odpowiedział stanowczo Kręcina.

Działacz bronił się w rozmowie przed oskarżeniami, jak mógł. Nie mówił o szczegółach, bo zasłaniał się tajemnicą śledztwa. Dziennikarz powiedział więc do niego prowokacyjnie: "Wie pan, kto to jest Muniek Staszczyk? Taki piosenkarz, T.Love. Mówi tak: jak patrzę na kandydatów typu Grzegorz Lato czy Zdzisław Kręcina, to mi się słabo robi". "No jak patrzę na jego występy, to też mi się słabo robi" - odpowiedział Kręcina.

Według doniesień mediów, prokuratura zarzuca Kręcinie, że miał przekazać Widzewowi Łódź około 350 tysięcy złotych zajętych przez komornika. Zamiast przelać pieniądze z konta związku na konto komornicze, działacz miał je wysłać łódzkiemu klubowi.

MP
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«