Janusz W. zabierał sobie pieniądze na łapówki?
Sędziowie, prowadzący mecze Świtu Nowy Dwór, o których "ustawienie" prokuratura podejrzewa byłego trenera reprezentacji Polski Januszowi W., zarzekają się, że nie wzięli ani grosza. Czy można im wierzyć? Niektórzy uważają, że trener brał od działaczy pieniądze na kupowanie spotkań, ale czasami zostawiał je dla siebie. A jeden mecz miał kosztować od 20 do 30 tysięcy złotych.
- Piłkarska mafia usłyszała 800 zarzutów
- Boniek: PZPN nie odda pieniędzy skarbówce
- Lewica i PiS wspólnie bronią PZPN
- Zobacz, które mecze mógł ustawić Janusz W.
- PZPN może zarobić na konflikcie z fiskusem
- Gilewski kolejny po Wójciku?!
- Trener Janusz W. nie trafi za kraty
- Znowu korupcja i sędzia Gilewski
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Janusz W. często przychodził i mówił, że potrzebuje kasy na <organizację> meczów" - mówi "Gazecie Wyborczej" działacz z Nowego Dworu. "Jednak mam wrażenie, że często W. większą część pieniędzy na łapówki zostawiał dla siebie. Liczył, że drużyna i tak wygra" - podkreśla.
>>>Czy Janusz W. pójdzie za kraty?
Dziennikarze rozmawiali z dwoma z sędziów, którzy prowadzili spotkania Świtu, gdy trenerem zespołu był Janusz W. Obydwaj stanowczo zaprzeczają, że brali jakiekolwiek pieniądze za ustawianie meczów.
"Nie znam żadnego działacza Świtu. Nikt z przedstawicieli tego klubu ani trener W. nigdy nie obiecywali mi pieniędzy ani ich nie wręczali" - zarzeka się Grzegorz Gilewski, sędzia międzynarodowy, który prowadził mecz Świtu z Polonią Warszawa wygrany przez zespół trenera W. 2:1.
>>>Zobacz, które mecze mógł kupić Janusz
W.
Jarosław Żyro prowadził spotkanie Świtu z Odrą Wodzisław. On również zaprzecza, że wziął jakiekolwiek pieniądze. "To kompletne bzdury" - oburza się arbiter.
Według mediów ustawienie jednego meczu miało kosztować od 20 do 30 tysięcy złotych.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!