Janusz W. wpłacił 150 tysięcy kaucji
Chociaż prokuratura chciała, aby były trener piłkarskiej reprezentacji Polski trafił za kratki, Janusz W. nadal jest na wolności. Były poseł Samoobrony wpłacił właśnie 150 tysięcy złotych kaucji, do czego zobowiązał go w ubiegłym tygodniu sąd. W. jest podejrzany o korupcję, postawiono mu aż 11 zarzutów. Grozi mu do 5 lat więzienia.
- Wójcik: Korupcja była, ale ja jestem czysty
- "Janusz W. może mataczyć w śledztwie"
- Trener Janusz W. nie trafi za kraty
- Janusz W.: W celi spałem z lumpami
- Janusz W. gościem honorowym Legii
- Pół miliona za wolność trenera Janusza W.
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokuratura Krajowa we Wrocławiu wnioskowała o 3-miesięczny areszt dla działacza. Sam Janusz W. prosił o wypuszczenie go na wolność i zaproponował sądowi wpłacenie 150 tys. zł kaucji.
Wypuszczając W. sąd argumentował, że "nie ma obawy o matactwo procesowe", bowiem "od dawna wiadomo, że toczy się postępowanie w prokuraturze dotyczące korupcji w sporcie". Jednocześnie sąd uznał, że "zgromadzony przez prokuraturę materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstw" przez podejrzanego. Prokuratura nie zgadza się jednak z decyzją sądu i złożyła zażalenie na tę decyzję.
>>>Janusz W.: W celi spałem z lumpami
Janusz W. jest podejrzany o ustawianie wyników ośmiu meczów wiosną 2004 r., gdy pełnił funkcję szkoleniowca drużyny Świt Nowy Dwór Mazowiecki. W sumie usłyszał jedenaście zarzutów. Miał wręczyć ponad 500 tys. zł łapówek.
>>>Zobacz, które mecze mógł ustawić Janusz W.
Podczas przesłuchania w prokuraturze Janusz W. nie przyznał się do winy. W większości jednak potwierdził dowody zgromadzone przez prokuratora w toku śledztwa.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!