Wójcik: Korupcja była, ale ja jestem czysty
"Kto nie chciał wejść w maszynę korupcji, musiał wypadać z tego układu. Nie miał pracy ani w pierwszej, ani w drugiej lidze. Musiał się dostosować" - mówi w RMF o zwyczajach w polskiej piłce Janusz Wójcik. "Ja jestem czysty" - dodaje oskarżony o korupcję były trener reprezentacji Polski.
- Janusz Wójcik: Jestem niewinny
- Były selekcjoner kadry jest w śpiączce?
- Pół miliona za wolność trenera Janusza W.
- Są wyroki, a oszuści grają
- "Janusz W. może mataczyć w śledztwie"
- Janusz W. gościem honorowym Legii
- Janusz W.: W celi spałem z lumpami
- Janusz W. wpłacił 150 tysięcy kaucji
- Listkiewicz w grudniu stanie przed sądem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Sąd chce pół miliona za wolność Janusza W.
Wójcik wpłacił już 150 tysięcy złotych kaucji, dzięki której wyszedł z aresztu. Musi jednak dopłacić jeszcze 350 tysięcy złotych - tyle zażądał sąd wyższej instancji. "Zbiorę je albo nie zbiorę" - mówi Wójcik. Nie chce oczywiście wracać za kraty. "Nikt sobie nie wyobraża, żeby siedzieć w areszcie, jeżeli nie zasługuje na ten areszt" - dodaje.
Były trener zarzeka się, że nie kupował meczów. Wie, że korupcja istnieje w polskiej piłce, ale nie chce szacować, ile spotkań mogło być ustawionych.
"Ten, kto nie chciał wejść w tę maszynę, funkcjonować z nią, w tym momencie musiał wypadać z tego układu. Nie miał pracy ani w pierwszej, ani w drugiej lidze. Musiał się dostosować do tego, co funkcjonowało, jak funkcjonowała korupcja" - mówi tylko.
>>>Dzięki Wójcikowi będzie można walczyć z mafią
Janusz Wójcik nie przyznał się do winy, natomiast - jak mówi prokurator - potwierdził okoliczności przestępstw. Co to oznacza? "Potwierdziłem, że korupcja miała miejsce, a w jakim stopniu i kto do tego doprowadzał, to jest w tym momencie już objęte tajemnicą śledztwa" - wyjaśnia w rozmowie z RMF.
Prokuratura twierdzi, że Wójcik ustawił osiem meczów i wręczył w sumie 500 tysięcy złotych łapówek. Były trener reprezentacji nie chce nikogo obciążać swoimi zeznaniami. "Będę mówił o tym, żeby oczyścić swoje nazwisko, na które bardzo długo pracowałem" - kończy.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!